Polscy lekkoatleci narzekali na warunki w hotelu Ezdan.
Polscy lekkoatleci narzekali na warunki w hotelu Ezdan. Fot. Instagram / @yosrakooli / Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Z hotelu Ezdan zdążyła się już wynieść ekipa Norwegii, która nie mogła znieść panującego w nim brudu. W tym samym miejscu zostali zakwaterowani Polacy. W rozmowie z "Super Expressem" opowiedzieli o tragicznych warunkach, w jakich przyszło im mieszkać.

REKLAMA
Polskim lekkoatletom należą się jeszcze większe brawa, ponieważ warunki, w których przyszło im "odpoczywać" w hotelu w Dosze, są po prostu opłakane. – Jak na imprezę rangi mistrzowskiej, to jest naprawdę kiepsko. Mieszkamy w klitkach, które śmierdzą wilgocią i kanalizacją, a w łazience mamy grzyba – powiedziała w rozmowie z "Super Expressem" sprinterka Iga Baumgart-Witan.
Z zewnątrz hotel Ezdan prezentuje się bardzo dobrze. Przynajmniej na zdjęciach. W czterech wieżach (każda po 38. pięter) znajduje się 3000 pokojów. W kompleksie znajduje się także patio z basenem, boiska do gry w koszykówkę i piłkę nożną, plac zabaw, kilka restauracji i sklep spożywczy. W środku jednak straszy brud.
– Wychodzi się z bardzo zimnych korytarzy, w których klimatyzacja jest na maksa, do nieklimatyzowanych klatek. Uderza w nas gorąco i wszechobecny na ścianach grzyb. Do tego śmierdzi – mówiła Ewa Swoboda.
Joanna Linkiewicz, która w środę pobiegnie w półfinale biegu na 400 m przez płotki, narzekała za to na zimno w pokoju. – Chodziłam po pokoju ubrana w grubą bluzę i siedziałam pod kołdrą. Poszłam do recepcji i poprosiłam o grzejnik… Wiem, jak to brzmi w Katarze, gdzie na zewnątrz są 42 stopnie na zewnątrz. Ale grzejnik pojawił się w pokoju i jest już lepiej – zapewniała płotkarka.
Najmniej niezadowolony wydawał się brązowy medalista w skoku o tyczce Piotr Lisek. – Mnie do życia potrzebne jest łóżko i to mam. Śmieszne jest jednak to, że mam zamurowaną... szafę w pokoju. Chciałem się rozpakować, a tu szafa zamurowana – zdradził zawodnik.
Norwegowie już uciekli
W związku z tragicznymi warunkami w hotelu Ezdan kompleks opuścili norwescy sportowcy. Lekarze norweskiej ekipy uznali, że niehigieniczne warunki w hotelu mogą doprowadzić do chorób w drużynie. Ostatecznie Norwegowie zostali przeniesieni do pobliskiego Wyndham.