
Polski polityk objął ważne stanowisko w Unii Europejskiej. Radosław Sikorski został wybrany na szefa delegacji Parlamentu Europejskiego ds. relacji z USA. Europoseł wywodzący się z Platformy Obywatelskiej został wybrany przez aklamację.
REKLAMA
– Wiem, że relacje transatlantyckie mogą być lepsze. Obecnie największym wyzwaniem jest uniknięcie wojny handlowej z naszym amerykańskim partnerem, której konsekwencje mogą uderzyć w miliony obywateli po obydwu stronach Atlantyku, w tym w miliony Polaków – powiedział Radosław Sikorski w środę wieczorem, krótko po tym, jak został przewodniczącym delegacji europarlamentu do spraw relacji z USA.
Sikorski nie krył satysfakcji i radości z tego, że został wybrany przez aklamację na ważne stanowisko w unijnej dyplomacji. – Jako przewodniczący będę starał się wykorzystać doświadczenie zdobyte m.in. jako szef polskiej dyplomacji" – zapewniał był szef polskiego MSZ.
– Obecnie największym wyzwaniem jest uniknięcie wojny handlowej z naszym amerykańskim partnerem, której konsekwencje mogą uderzyć w miliony obywateli po obydwu stronach Atlantyku, w tym w miliony Polaków. Dyplomacja parlamentarna różni się od tej rządowej, ale jest tym potrzebniejsza, gdy rządowa kuleje – mówił Sikorski.
[/embed]Warto przypomnieć, że Radosław Sikorski nie jest jedynym politykiem z Polski, który został szefem zagranicznej delegacji. Ryszard Czarnecki ma dbać o kontakty Unii z Rosją, Witold Waszczykowski z Białorusią, a Magdalena Adamowicz z RPA.
