Kaczyński wyjaśnia, co miał na myśli mówiąc, że śmierć Szyszki "nie była przypadkiem"

Jarosław Kaczyński wyjaśnia swoje słowa, że śmierć Jana Szyszki "nie była przypadkiem".
Jarosław Kaczyński wyjaśnia swoje słowa, że śmierć Jana Szyszki "nie była przypadkiem". Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
W środę nagle zmarł Jan Szyszko, były minister środowiska w rządzie PiS. Wiadomość o jego odejściu nadeszła nagle - do ostatniej chwili polityk czynnie brał udział w kampanii wyborczej. Dyskusję w sprawie śmierci Jana Szyszki podgrzał Jarosław Kaczyński, twierdząc, że zgon nie był przypadkowy. Teraz w rozmowie z PAP prezes PiS tłumaczy, co miał na myśli.


Pierwsza odezwała się Krystyna Pawłowicz. Posłanka PiS zasugerowała, że przyczyną śmierci Jana Szyszki było... "zaszczucie przez TVN". Tę narrację szybko podchwyciła Telewizja Polska, a następnie sam prezes PiS.

– Odszedł nasz stary kolega, wieloletni towarzysz naszej drogi, od prawie 30 lat. Odszedł przedwcześnie, nagle. Odszedł w szczególnych okolicznościach. Majestat śmierci nie pozwala mi dzisiaj o tym mówić, ale trzeba będzie o tym powiedzieć, bo to nie był przypadek, że akurat dzisiaj, że akurat teraz – stwierdził w Kielcach Jarosław Kaczyński.

Jeśli nie przypadek – to co? Prezes PiS myśli nie rozwinął. Pozostawił pole do spekulacji, co rzekomo miało być przyczyną śmierci 75-letniego polityka. Teraz wyjaśnił to w rozmowie z Polską Agencją Prasową. I już w jego wypowiedzi żadnych sugestii czy insynuacji nie ma. Mowa jest zaś o zaangażowaniu Jana Szyszki i jego pracy.
Jarosław Kaczyński
Prawo i Sprawiedliwość

Prof. Jan Szyszko był bardzo zaangażowany. Poświęcał się swojej pracy i temu, w co wierzył. Walczył nie tylko o swoje racje dotyczące ochrony środowiska, bronił fundamentalnych wartości związanych z wiarą i tradycją, walczył też z ideologiczną ofensywą przeciw rodzinie - i w tym sensie jego odejście nazwałem nieprzypadkowym.

wypowiedź dla PAP

– Jeżeli mówiłem, że profesor Jan Szyszko nie zginął przypadkowo, to miałem na myśli przede wszystkim jego ogromne zaangażowanie. Nie był już młody, miał 75 lat, chociaż w formie był, jak się wydawało, bardzo dobrej – wyjaśnił prezes PiS.


Kaczyński odrzucił przy tym narrację o rzekomym zaszczuciu: "Oczywiście nie jestem lekarzem, nie wiem, jaki to miało wpływ na jego przedwczesną śmierć, ale przypuszczam, że miało. Był oczywiście także przedmiotem ataku, ale miał pod tym względem naprawdę bardzo duże doświadczenie - był atakowany zawsze, kiedy był jakoś wyeksponowany i tutaj to nie sądzę, żeby miało to jakiś związek z jego śmiercią".


Według nieoficjalnych informacji przyczyną zgonu Jana Szyszki mogła być zatorowość płucna.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
O TYM SIĘ MÓWI 0 0"Ludzie wychodzą na balkony i tłuką w garnki". Polka z Barcelony opowiada, co się tam dzieje
STYL ŻYCIA 0 0Mam 30 lat i jaram się lalkami Barbie. Nigdy wcześniej nie były tak różnorodne i prawdziwe
MamaDu 0 0Wyrzuciłabyś to na śmietnik? Jej dziecko bawi się tym bez opamiętania

"JESIEŃ ŚREDNIOWIECZA"

0 0Przeczytałam debatę "starego" Sejmu o zakazie edukacji seksualnej. Oto 5 ważnych cytatów
POLECAMY 0 0"Nokaut przez KO". Wyjaśniamy, dlaczego na Pomorzu to PiS przegrało wybory
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Na marszałka Senatu tylko Brejza! PO nie może zmarnować funkcji trzeciej osoby w państwie

POZNAJ DADHERO.PL

0 0Trójkąt małżeński. Czyli zanim weźmiesz ślub, sprawdź, jak kobieta reaguje na twojego przyjaciela
0 0"Co z ciebie za facet?" Historie mężczyzn, którzy nie zasłużyli na tytuł bohatera domu
WARTO WIEDZIEĆ 0 0"Tykająca bomba". Kurdowie pilnowali obozów dla bojowników ISIS i ich rodzin. Oto co się tam dzieje
POLECAMY 0 0"Nasz prezydent, Wasz premier". Tak opozycja może pokonać Dudę w wyborach prezydenckich
POLECAMY 0 0Jedyny taki powiat w Polsce wschodniej. "Kto mi wytłumaczy, co sprawia, że tam zawsze na żółto?"