Krystyna Janda skomentowała wyniki wyborów w sposób obraźliwy dla wyborców PiS.
Krystyna Janda skomentowała wyniki wyborów w sposób obraźliwy dla wyborców PiS. Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta

Na jednej z grafik Krystyna Janda porównała wyborców PiS do prostytutek. Na drugiej mowa była o ludziach, którzy wolą siedzieć w gównie po uszy. W ten sposób aktorka na Facebooku skomentowała wyniki niedzielnych wyborów parlamentarnych.

REKLAMA

Na grafice udostępnionej przez Krystynę Jandę możemy przeczytać: "Na PiS głosowało 8 mln ludzi, po tym jak PiS rozdał 100 mld zł socjału w postaci różnych plusów, czyli jeden głos kosztował 12500 zł. PiS rządził 1428 dni, czyli za jedną dobę PiS zapłacił 8 zł 75 gr. swojemu wyborcy. Firma Sedlak&Sedlak podaje, że za noc z prostytutką w Warszawie trzeba zapłacić średnio 2256 zł".

Jeden skasowany, drugi pozostał Grafika, jaką zamieściła aktorka, pochodziła z profilu internauty "Obywatela D.C.", który nie raz używa wulgarnego języka, nie kryje, że gardzi osobami korzystającymi z pomocy społecznej i deklaruje się jako wyborca Konfederacji. Może dlatego grafika w końcu z profilu Jandy zniknęła, choć w internecie screeny wciąż krążą. A może aktorka doszła do wniosku, że przesadziła.

Wpis Krystyny Jandy z porównaniem wyborców PiS do prostytutek.
Wpis Krystyny Jandy z porównaniem wyborców PiS do prostytutek. Fot. Facebook.com

To nie jedyny ostry komentarz Krystyny Jandy po ogłoszeniu wyników wyborców – nie pod adresem polityków, lecz ludzi, którzy na obóz "dobrej zmiany" głosowali.

Aktorka zamieściła też rysunek z niby-dialogiem Prosiaczka z Kubusiem Puchatkiem. Pada w nim stwierdzenie, że PiS wygrał, bo "ludziom znudziło się siedzieć w gównie po pas. Wolą po uszy".

Facebookowy komentarz Krystyny Jandy do wyników wyborów.
Facebookowy komentarz Krystyny Jandy do wyników wyborów. Fot. Facebook.com

Pod postami Krystyny Jandy znalazło się mnóstwo komentarzy, że przesadziła i to mocno. Zresztą - nie po raz pierwszy.

"Pogarda, klasizm, obrzydliwe poczucie wyższości..." Wiosną Janda zamieściła na Facebooku inny rysunek wyśmiewający elektorat PiS. Na nim występowali mężczyzna w garniturze z banknotem w dłoni machającym przed nosem kobiecie w chustce, która aż składa dłonie, jak do modlitwy, na widok pieniądza.

"Pogarda, klasizm, obrzydliwe poczucie wyższości i brak jakichkolwiek hamulców w obrażaniu innych. Z takimi sojusznikami jak Krystyna Janda obóz liberalny przegra każde wybory. I naprawdę trudno będzie go żałować" – komentowała wówczas Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (obecnie nowo wybrana posłanka Lewicy).

Postawę Jandy skrytykowała wówczas także Małgorzata Omilanowska, minister kultury w rządach Donalda Tuska i Ewy Kopacz. "Na brak szacunku zasługują złodzieje, przestępcy, mordercy, niemoralni krzywdziciele słabszych, ale nie ludzie o innych poglądach politycznych! Ich doświadczenie życiowe każe im dokonywać takich wyborów i już" – podkreśliła.

Problem z gosposią Krystyna Janda wielokrotnie w mocnych słowach oceniała Polskę pod rządami PiS. W ubiegłym roku w wywiadzie dla "Wyborczej" aktorka przyznawała, że nie znajduje zrozumienia dla tych wyborców, którym w ostatnich 30 latach poszło w Polsce gorzej. Nawet dla tych z podupadłych wsi z zamkniętymi PGR-ami.

Przez 45 lat dorosłego życia mam problem ze znalezieniem gosposi. Wolę zagrać w teatrze i w nim zarobić pieniądze, żeby dobrze zapłacić gosposi. Ale nie ma takich osób. Na szczęście są panie z Ukrainy – ubolewała w wywiadzie aktorka.