Fot. operacjachuligan.pl

Operacja Chuligan to pierwsza w Polsce akcja, która porusza problem przemocy ulicznej. Na potrzeby kampanii w rolę resocjalizowanego chuligana wcielił się Tymon Tymański, muzyk, artysta i prezenter Radia Roxy, organizatora akcji.

REKLAMA
– Przemoc uliczna to plaga, niedokończona część polskich przemian – podkreśla w rozmowie z naTemat Mikołaj Lizut, redaktor naczelny Radia Roxy. Ostatnio pisaliśmy o przypadkach pobić w samym centrum Warszawy, które zdarzają się niepokojąco często. Między innymi przeciwko takiej formie agresji postanowili zadziałać organizatorzy akcji "Operacja Chuligan".
– Doszliśmy do wniosku, że w naszym kraju to jeden z większych problemów, a na zachodzie Europy takiej agresji jest znacznie mniej. Ludzie nie warczą na siebie tak jak u nas – mówi Lizut.
Mikołaj Lizut
redaktor naczelny Radia Roxy

Na zachodzie Europy takiej agresji jest znacznie mniej. Ludzie nie warczą na siebie tak jak u nas.

Radio Roxy 27 sierpnia uruchomiło specjalną aplikację na facebooka i smartphony, za pomocą której można zaadoptować ulicznego chuligana i dzięki różnym metodom terapeutycznym leczyć go z agresji. Chuliganem jest Tymon Tymański, który poddaje się resocjalizacji m.in. przy pomocy sportu, muzyki i tańca.
– Operacja Chuligan ma spuścić powietrze z tego polskiego balonu wypełnionego agresją. Mam nadzieję, że dzięki niej ludzie zrozumieją, że takie zachowania - to żeby dać komuś "z dyńki" czy pastwić się nad młodszymi - są zwyczajnie głupie i żałosne – tłumaczy cel akcji Tymański.

W 1999 roku 18 tys. osób (do 20 roku życia) było podejrzanych o udział w bójce lub pobicie. W 2009 było ich już prawie 22 tys. W 2011 roku w samej Warszawie usuwanie skutków wandalizmu na przystankach komunikacji miejskiej kosztowało 2 mln zł.


Tymon Tymański

Operacja Chuligan ma spuścić powietrze z tego polskiego balonu wypełnionego agresją.

Czy za pomocą prostej gry można przeciwdziałać agresji na ulicach? – Nie mamy złudzeń, że tego typu aplikacja coś zmieni. Ta gra jest zabawą, ale chcemy przez nią zainicjować akcję społeczną, która będzie trwała i trwała. Ta gra jest śmieszna, jest autoironią. Zrobiliśmy ją, żeby trochę spuścić powietrza – zwraca uwagę Mikołaj Lizut.
Uliczna agresja to zresztą nie tylko pobicia, ale także tzw. "traffic fury" i stadionowe burdy. – Stojąc na światłach ludzie wyglądają tak, jakby chcieli cię zabić – stwierdza redaktor naczelny Radia Roxy.
Co zrobić, aby wyhodować sobie Tymona Tymańskiego? Aplikację można znaleźć na stronie internetowej Operacji Chuligan i na Facebooku.