Projekt "Zatrzymaj aborcję" ominie komisję Magdaleny Biejat - podał portal oko.press.
Projekt "Zatrzymaj aborcję" ominie komisję Magdaleny Biejat - podał portal oko.press. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Budzący olbrzymie kontrowersje projekt "Zatrzymaj aborcję" ominie komisję Magdaleny Biejat z Razem. Skierowano go do czytania na posiedzeniu Sejmu – podał portal oko.press. Ten projekt obywatelski radykalnie zaostrzający prawo antyaborcyjne dostał nowy numer druku – 36.

REKLAMA
W pierwszej kolejności będzie nim się zajmował Sejm na posiedzeniu plenarnym. Portal powołuje się na informacje z Centrum Informacyjnego Sejmu. Nie wiadomo jeszcze, na którym posiedzeniu zostanie wzięty na tapet. Zgodnie z regulaminem musi to nastąpić w ciągu sześciu miesięcy od pierwszego posiedzenia. Oznacza to, że jego losy nie zależą od Magdaleny Biejat, tylko Elżbiety Witek.
Projekt "Zatrzymaj aborcję" oznacza de facto faktyczny zakaz przerywania ciąży w Polsce. Jego autorzy domagają się wykreślenia z polskiego prawa zapisu o aborcji eugenicznej, czyli możliwości przerwania ciąży z powodu nieuleczalnej choroby płodu. 
Magdalena Biejat została niedawno przewodniczącą sejmowej Komisji Rodziny i Polityki Społecznej, choć PiS ma większość w tej komisji. Była to duża niespodzianka, gdyż Biejat w kampanii wyborczej opowiadała się za refundacją in vitro, zniesieniem klauzuli sumienia czy właśnie liberalizacją prawa aborcyjnego.
Co Kaczyński zrobi z Biejat
Jednak Kaczyński przeczuwał kłopoty i zapowiedział, że PiS sobie z tym poradzi. Partia od razu zaczęła planować odwołanie Biejat z funkcji, a prezes PiS w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" zapowiedział, że sprawa wkrótce zostanie rozwiązana.
– Dopóki jesteśmy przy władzy, nie dopuścimy do tego, by ktoś przeprowadzał eksperymenty, których efektem będzie krzywdzenie dzieci i rozbijanie rodziny – zaznaczył Kaczyński, nie precyzując jednak, w jaki sposób dojdzie do rozwiązania tego problemu.
źródło: Oko.press