
Stanisław Piotrowicz może zawdzięczać to, że zostanie sędzią Trybunału Konstytucyjnego, między innymi głosom polityków Porozumienia Jarosława Gowina. A jeszcze niedawno byli oni przeciwni kandydaturze byłego prokuratora z czasów PRL. Skąd ta nagła zmiana stanowiska?
REKLAMA
W styczniu wygasa kadencja Małgorzaty Pyziak-Szafnickiej w TK, a jej następcę ma wskazać właśnie partia Jarosława Gowina. Jak podaje Interia, to właśnie za poparcie Piotrowicza gowinowcy będą mogli wskazać następcę sędzi Pyziak-Szafnickiej, której kadencja kończy się na początku 2020 r.
– Docierają do mnie argumenty kolegów ze Zjednoczonej Prawicy. W ramach pluralizmu TK musi być miejsce dla kandydatów, którzy reprezentują także wrażliwość PiS, takich jak Stanisław Piotrowicz. Wrażliwość Porozumienia reprezentować będzie ten, kogo wskażemy. Mogę tylko powiedzieć, że będzie to uznany profesor prawa – powiedział w rozmowie z Interią wiceszef Porozumienia Marcin Ociepa.
Jeszcze tydzień temu wydawało się, że partia Gowina może Piotrowicza nie poprzeć. To miała być zemsta w razie poparcia przez PiS zniesienia limitu dla najlepiej zarabiających, tzw. 30-krotności ZUS. Ostatecznie projekt nie znalazł się w Sejmie.
źródło: Interia
