Sąd uniewinnił byłą warszawską radną Ligię Krajewską od zarzutu defraudacji środków należących do szkolnej fundacji.
Sąd uniewinnił byłą warszawską radną Ligię Krajewską od zarzutu defraudacji środków należących do szkolnej fundacji. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

To spektakularna porażka obecnej prokuratury, która oskarżała Ligię Krajewską o nadużywanie władzy i defraudację pieniędzy należących do fundacji. Sąd uznał, że zarzuty były niewiarygodne i uniewinnił byłą posłankę Platformy Obywatelskiej.

REKLAMA
– Sąd oczyścił mnie ze wszystkich zarzutów, uznał, że były niewiarygodne. Jest jeszcze sprawiedliwość – stwierdziła w rozmowie z dziennikarzem "Gazety Stołecznej" Ligia Krajewska. – Potwierdzam. W sądzie zapadł wyrok uniewinniający – potwierdził doniesienia prokurator Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
Ligia Krajewska w czerwcu zeszłego roku usłyszała zarzuty dotyczące niegospodarności i przywłaszczenia ponad 250 tys. zł należących do fundacji Szkoły Społecznej. Prokuratura oskarżyła ją o płacenie kartą kredytową fundacji w drogeriach, sklepach monopolowych i zoologicznych. Śledczy zarzucali jej też podrabianie faktur. Oskarżenia te chętnie powielały media rządowe i te, które z partią rządzącą otwarcie sympatyzują.
Była posłanka Platformy Obywatelskiej stanowczo zaprzeczała zarzutom. Twierdziła, że wszystkie one nie są niczym innym, jak atakiem politycznym i zemstą byłych członków fundacji. Przekonywała, że wszystkie wydatki konsultowała z rodzicami uczniów szkoły, którą prowadzi fundacja.
Warto też przypomnieć, że kilka lat temu Krajewska zeznawała jako świadek w innej sprawie dotyczącej nieprawidłowości w fundacji. Fundacja Szkoły Społecznej – Szkoły Bułhaka prowadzi szkołę podstawową w dzielnicy Wesoła. Ligia Krajewska była jedną z fundatorek organizacji. Gdy prokuratura postawiła jej zarzuty radna, zrezygnowała z członkostwa w PO.
Wyrok nie jest prawomocny, prokuratura może złożyć apelację.