
Jej przemówienie w Madrycie spotkało się z burzą oklasków ze strony młodych uczestników szczytu. Politykom z całego świata, którzy musieli wysłuchać zarzutów ze strony 18-latki z Polski, zapewne nie było łatwo przełknąć jej słów. "Zawiedliście nas!" – rzuciła oskarżycielskim tonem Zuzanna Borowska na szczycie COP25 poświęconym klimatowi.
Skojarzenie ze szwedzką aktywistką narzuciło się samo. Zresztą Zuzanna Borowska nie kryje, że działalność Grety Thunberg jest dla niej inspiracją i dała jej impuls do działania. Więc działa, bo wie, że czasu na ratowanie planety nie zostało wiele.
"Walczymy i wygramy!" Gdy ostatniego dnia szczytu klimatycznego w Madrycie było już jasne, że przełomu nie będzie, przedstawiciele organizacji ekologicznych zadrżeli z oburzenia. Zuzanna Borowska w spotkaniu brała udział jako przedstawicielka organizacji młodzieżowych i w ich imieniu przemówiła wraz z koleżanką z Nepalu.
Wystąpienie trwało nieco ponad minutę (link do transmisji tutaj, wypowiedź Zuzanny Borowskiej zaczyna się 3 godz. i 43 min. nagrania), ale emocje wokół niego są ogromne. I słów uznania za odwagę cała masa.
– Zdecydowałam się przemówić, ponieważ nie byłam już w stanie znieść bezczynności polityków podczas COP25, szczytu, który miał być "czasem na działanie". Skończyło się na przesuwaniu zakończenia o 2 dni i braku decyzji w najważniejszych sprawach, w szczególności regulacji handlu emisjami – powiedziała licealistka w rozmowie z polsatnews.pl.

Zuzanna Borowska pochodzi z Bielska-Białej, jest uczennicą III Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Katowicach. I nie od wczoraj zajmuje się działalnością społeczną oraz kwestiami związanymi z ekologią, m.in. działa w Polskim Klubie Ekologicznym.
Z zapałem do działania Mając jeszcze 17 lat została sekretarzem generalnym organizacji Model United Nations w Bielsku-Białej. To studencka inicjatywa polegająca na wielotematycznej edukacji obywatelskiej poprzez symulację obrad Organizacji Narodów Zjednoczonych. Zuzanna Borowska wiosną zorganizowała sesję w swoim mieście.
Później była główną organizatorką Local Conference of Youth w październiku w Katowicach, czyli klimatyczną konferencję młodych, a przedsięwzięcie okazało się sukcesem.
Takie konferencje na świecie odbywają się już jakiś czas – w Polsce doszło do niej po raz pierwszy. "Osoba, bez której #TeamLCOYPL19 nigdy by nie powstał" – napisano o Zuzannie na profilu Local Conference of Youth.
Ona sama tłumaczyła, po co ta konferencja. Bo same protesty klimatyczne organizowane przez uczniów to za mało. – Pomysł na tę konferencję pojawił się dlatego, że zastanawialiśmy się, w jaki sposób możemy pomóc polskiej młodzieży jeszcze lepiej się zaangażować w walkę o klimat i zrobić to w nieco inny sposób niż dotychczas. Dotąd w Polsce działa głównie Młodzieżowy Strajk Klimatyczny, czyli organizujemy różnego rodzaju protesty i manifestacje, a my chcieliśmy zrobić coś takiego, żeby dać młodym ludziom więcej przestrzeni do rozmowy, dowiedzenia się czegoś, wymiany pomysłów – mówiła licealistka w rozmowie ze "Śląską Opinią".
"w Katowicach nie da się oddychać" A pomysły na to, jak walczyć o lepsze powietrze, potrzebne są natychmiast. – Smog jest w Katowicach przez cały rok, nie tylko zimą. Jest to naprawdę duży problem. Mówią o tym nie tylko dane naukowe, ale można tego osobiście doświadczyć. Są takie dni, kiedy w Katowicach nie da się oddychać. Ludzie z tego powodu często chorują – tłumaczyła w rozmowie z Michałem Niewiadomskim w programie #RZECZoBIZNESIE.
Nastolatka z Bielska-Białej nie kryła przy tym, że najbardziej znana na świcie młoda aktywistka klimatyczna, Greta Thunberg, jest dla niej postacią ważną.
Zuzanna Borowska
I tak jak we wrześniu po słynnym szczycie ONZ w Nowym Jorku wylał się wręcz obrzydliwy hejt na 16-latkę ze Szwecji, tak teraz internet pełen jest nienawistnych komentarzy wobec 18-latki z Polski.
Hejterzy krzyczą? "Keep going" "Następna nawiedzona" – pada pod artykułem w jednej ze śląskich gazet. "Popłuczyny po tej szwedzkiej celebrytce. Nędzna kopia", "Coraz więcej ogłupionych dzieci, zdemoralizowanych i pazernych na pieniądze" – ocenili internauci jednego z portali. Na Twitterze pewna fanka Konfederacji poszła jeszcze dalej...

Wielu dorosłych postanowiło pouczyć 18-latkę, że nie ma pojęcia, o czym mówi i o co walczy. Że bez energii z węgla Polska sobie nie poradzi. "Zobaczycie, co to znaczy życie bez prądu, bo przerwy w jego dostawie będą częstsze niż wam się wydaje. I co wy wtedy zrobicie, jak nie będziecie mogli sobie podładować smartfonika? Co zrobicie, jak co chwilę będzie padał internet i nie będziecie mogli sobie wejść na fejsbuczka?" – pytał z ironią jeden z czytelników śląskiego "Dziennika Zachodniego".
Co na tę krytykę i zwyczajny hejt sama zainteresowana? Jej odpowiedź na całe zamieszanie, jakie powstało po jej wystąpieniu w Madrycie, jest krótka.
"Keep going. No matter what" – napisała na Facebooku.
