Jarosław Kaczyński w trakcie konferencji. Na żywo jego przemówienie komentowali użytkownicy Twittera
Jarosław Kaczyński w trakcie konferencji. Na żywo jego przemówienie komentowali użytkownicy Twittera Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Na wystąpienie szefa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego czekali zarówno jego zwolennicy, przeciwnicy, dziennikarze, jak i inni politycy. Wszyscy byli ciekawi, co prezes PiS powie w swoim hucznie zapowiadanym "kontrexpose". Oto pierwsze reakcje na przemówienie Kaczyńskiego.

REKLAMA

Zapowiadane wystąpienie politycy i rozmaici "eksperci" komentowali już wczoraj – próbowali przewidywać co powie Kaczyński, ale i argumentowali, czemu w ogóle to robi. Konferencję prezesa śledziło sporo osób, a wiele z nich na bieżąco komentowało wszystko na Twitterze.

Bardzo aktywnie swojego przełożonego wspierał europoseł Ryszard Czarnecki...

Fot. Twitter.com

Fot. Twitter.com

... którego mitygował były kolega z PiS-u: Marek Migalski.

Fot. Twitter.com

Reszta komentatorów, na szczęście, zajęła się głównie treścią wystąpienia. Byli tacy, którzy oceniali je niejednoznacznie, ale na pewno nie pozytywnie. Jak ekspert ds. wizerunku politycznego Eryk Mistewicz i dziennikarz serwisu 300polityka Michał Kolanko.

Fot. Twitter.com

Fot. Twitter.com

Fot. Twitter.com

Inni jeszcze, jak były naczelny "Wprost" Stanisław Janecki, byli przychylni Kaczyńskiemu, bądź – jak Konrad Piasecki z RMF FM – neutralni.

Fot. Twitter.com

Fot. Twitter.com

Fot. Twitter.com

Z kolei politolog Błażej Poboży z Uniwersytetu Warszawskiego uznał "kontrexpose" za najlepsze wystąpienie prezesa, w którym jednak nie zabrakło błędów.

Fot. Twitter.com

Fot. Twitter.com

Największą chyba jednak sensację w przemówieniu Kaczyńskiego wzbudził projekt – zaprezentowany już dwa dni temu przez Leszka Millera – likwidacji gimnazjów i powrotu do systemu 8 lat podstawówki i 4 lata liceum.

Fot. Twitter.com

Fot. Twitter.com

Znamienny jednak wydaje się fakt, że kiedy tylko prezes PiS skończył konferencję, Twitterowi komentatorzy zamilkli. Czyżby więc nie wzbudził u nich głębszej, niż chwilowa i doraźna, refleksji?