
W czwartek do Polski przylatuje delegacja Komisji Weneckiej. Ma trybie pilnym wydać opinię na temat nowelizacji ustaw sądowych, które ostatnio wyszły z Sejmu. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek jednak z zagranicznymi delegatami nie zamierza się spotykać. W środku nocy Centrum Informacyjne Sejmu wydało w tej sprawie komunikat.
Eksperci z Bułgarii, Irlandii, Szwecji i Niemiec przyjeżdżają do Warszawy na dwa dni. O wydanie opinii w sprawie forsowanych przez PiS kolejnych zmian w wymiarze sprawiedliwości, czyli tzw. ustawy represyjnej, wystąpił do Komisji Weneckiej marszałek Senatu Tomasz Grodzki.
Marszałek Izby Wyższej z przedstawicielami komisji spotka się przed południem.
W planach są też rozmowy z sejmowymi przedstawicielami zarówno opozycji, jak i większości rządzącej, a także z z Rzecznikiem Praw Obywatelskich oraz z Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego. Spotkanie z marszałek Sejmu, o jakie poprosiła delegacja, nie dojdzie do skutku. Elżbieta Witek nie znajdzie czasu na rozmowy z Komisją Wenecką.
Z komunikatu wydanego nocą przez Centrum Informacyjne Sejmu wynika, że według marszałek prośba o spotkanie nadeszła zbyt późno, a do tego stało się to w trakcie posiedzenia Sejmu.
CIS w komunikacie wyraża przekonanie, "że zaplanowana wizyta reprezentantów Komisji Weneckiej w Ministerstwie Sprawiedliwości pozwoli w pełni zapoznać się ze wszystkimi aspektami związanymi z reformą sądownictwa w Polsce". Już wiadomo, że Zbigniew Ziobro na spotkaniu z delegatami komisji się nie pojawi. W rozmowach ma uczestniczyć jeden z jego zastępców.
