
Opozycja na własne życzenie przegrała kolejne prestiżowe głosowanie z PiS. Tym razem nie udało się zablokować ustawy, która zakłada zastrzyk finansowy w wysokości 2 mld zł z budżetu państwa między innymi dla TVP. Politycy partii Jarosława Kaczyńskiego i sympatyzujące z PiS media dostały więc nowy powód do żartów. I nie ma co się dziwić, że otwarcie kpią z opozycji.
REKLAMA
Opozycja w czwartek mogła i powinna zerwać kworum w ustawie o rekompensacie dla mediów publicznych. Jednak przez to, że dwie posłanki PO-KO jednak zagłosowały przeciwko, ustawa, w wyniku której pieniądze prawdopodobnie trafią między innymi do telewizji publicznej dowodzonej przez Jacka Kurskiego, przeszła przez Sejm.
Chodzi konkretnie o Małgorzatę Tracz i Iwonę Śledzińską-Katarasińską, które zamiast wyjąć karty do głosowania, zagłosowały przeciwko. I w ten sposób dały PiS pożywkę do kpin.
Podziękowania złożył między innymi Krzysztof Sobolewski. "Pani poseł Śledzińska-Katarasińska nie zostawiła nas jednak samych!" – napisał poseł PiS.
W kpiarskim tonie posłużył się też słynnym zdaniem "Inki" inny parlamentarzysta partii rządzącej Sylwester Tułajew. "Zachowały się jak trzeba" – zauważył.
Kolegów z PO-KO dość niespodziewanie próbował bronić Włodzimierz Czarzasty, któremu po rozpadzie Koalicji Europejskiej było raczej z Platformą Obywatelską nie po drodze. "Szkoda. Ale my też mogliśmy się pomylić" – podsumował na Twitterze lider Sojuszu Lewicy Demokratycznej, okraszając jednak tweet nieco złośliwym zdjęciem.
