
W Warszawie CBA zatrzymało mężczyznę posiadającego podwójne brytyjsko-izraelskie obywatelstwo. Mężczyzna podejrzany jest o to, że był jednym z liderów mafii lekowej działającej na terenie Polski.
REKLAMA
Grupa miała działać od stycznia 2017 roku do maja 2018. Śledztwo prowadzi Prokuratura Krajowa w Białymstoku, a zarzuty w tej sprawie zarzuty usłyszało już 18 osób. W środę w Warszawie zatrzymano domniemanego szefa mafii, która wywiozła z Polski leki i łącznej wartości co najmniej 50 mln zł.
Zatrzymany jest obywatelem Wielkiej Brytanii i Izraela, Zdaniem śledczych, jest związany z zarejestrowaną w Polsce spółką odgrywającą kluczową rolę w nielegalnym odwróconym łańcuchu dystrybucji leków. Członkowie mafii wystawiali recepty na różne leki, także te ratujące życie. Następnie w aptekach wykupowano te medykamenty. Stamtąd trafiały do hurtowni, a potem za granicę.
Przypomnijmy, że prężnie działająca mafia lekowa przyczyniła się do ogromnych braków leków w Polsce, w obliczu których bezradny zdaje się rząd. O jej działaniu zrobiło się głośno po śledztwie dziennikarek "Superwizjera" TVN. Według ich ustaleń, w Polsce funkcjonują organizacje, które specjalizują się w "wyczyszczaniu" z leków aptek.
źródło: RMF FM
