PiS: Język polski, religia i historia w pełnym wymiarze godzin. Humaniści kontra umysły ścisłe – prawdziwy problem?

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński prezentuje pomysły swojej partii na edukacje
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński prezentuje pomysły swojej partii na edukacje Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podczas swojego "opozycyjnego exposé" zapowiedział, że jego partia będzie dążyła do wykładania w szkołach języka polskiego, religii i historii w pełnym wymiarze godzin, bez możliwości jego zmniejszania. – W szkole nie może być prymatu jednej dziedziny wiedzy nad drugą – przekonuje była minister edukacji narodowej Krystyna Łybacka z Sojuszu Lewicy Demokratycznej.


Z jednej strony część środowisk liberalnych narzeka, że w szkole za dużo poświęca się czasu i środków na przedmioty humanistyczne kosztem tych według nich ważniejszych – jak matematyka, fizyka czy biologia. Z drugiej – konserwatyści chcą, by przedmioty takie jak język polski czy historia miały większą wagę, żeby wychowywać świadomych, patriotycznych obywateli.

Eksperci zauważają jednak, że ta wydawałoby się czarno-biała dyskusja nie jest taka prosta. – W szkole nie może być prymatu jednej dziedziny wiedzy nad drugą – przyznaje Krystyna Łybacka, posłanka SLD i była minister edukacji narodowej i dodaje – Sama jestem matematykiem, ale trudno wyobrazić sobie świetnego matematyka, który nie umie sformułować swoich myśli, bo brakuje mu słów.

Posłanka obawia się jednak, że Prawo i Sprawiedliwość chce za bardzo przeciągnąć linę na rzecz przedmiotów humanistycznych: – Powinniśmy stawiać też na takie przedmioty jak geografia, fizyka, chemia i inne, ale nie zawężać zainteresowania (jak chce prezes Kaczyński) do języka polskiego, historii czy religii – przekonuje była minister edukacji narodowej.


Przeczytaj także: Kaczyński "powiedział to, co myśli wielu Polaków". Politolog dr Rafał Chwedoruk ocenia "kontrexpose" prezesa

Czy jednak sprawa jest tak prosta jak przedstawiana w ustach polityków i komentatorów wojna dwóch światów w edukacji? Prof. Łukasz Turski, fizyk, publicysta i popularyzator nauki, nie chce się odnosić do słów Jarosława Kaczyńskiego. Zauważa że nie powinniśmy rozprawiać nad takimi słowami polityków, którzy bardzo ograniczają debatę o edukacji.

Bo czy naprawdę mamy w Polsce za dużo humanistów? – Nie mamy za wielu humanistów, tylko za mało inżynierów. Niekoniecznie potrzeba mnóstwa fizyków czy matematyków, ale dobrze wykształconych inżynierów – wyjaśnia profesor i gorzko żartuje: – Chyba wszyscy to widzimy, oglądając sławną dziurę w Warszawie.

Inna sprawa to prozaiczny problem etykietowania przedmiotu jako "humanistyczny" czy "ścisły". Profesor Turski przypomina, że niektóre przedmioty zostały uznane w XIX wieku humanistycznymi, i tak dalej się o nich mówi, a tak naprawdę wiele dziedzin jest coraz bardziej "ścisła".

Zobacz także: Jacek Żakowski: Musimy postawić na dzieci. To one są podstawą całej piramidy

– W taki piękny dzień jak rozpoczęcie roku szkolnego jesteśmy zalewani kakofonią wypowiedzi. Tymczasem cała dyskusja jest niezwiązana z prawdziwym problemem – irytuje się fizyk i pyta – 11,5 procent XXI wieku za nami, a co my zrobiliśmy do tej pory?

– Rozmawialiśmy o laptopizacji, czy o ograniczeniu tego czy owego przedmiotu. A musimy zapytać chociażby o to, co będzie za 10 czy 15 lat? Co zrobić z nauczycielami przyszłości? Jaką rolę nauczyciel ma odgrywać we współczesnej edukacji? – bombarduje ważnymi pytaniami prof. Turski.

Czy zatem wyższość przedmiotów humanistycznych nad ścisłymi czy odwrotnie, to prawdziwy problem? Wydaje się, że nie, ale te rzeczy, które nurtują zajmujących się edukacją, są może zbyt trudnymi pytaniami dla zwykłego zjadacza chleba i dlatego nieużytecznymi dla polityków.

– W Polsce mamy piękną nazwę urzędu – Ministerstwo Edukacji Narodowej. Nie "szkoły", nie "edukacji powszechnej", ale właśnie "narodowej". Musimy pamiętać, że człowiek zaczyna się uczyć kiedy pierwszy raz otwiera oczy, a kończy gdy zamyka je po raz ostatni – podsumowuje lirycznie profesor Łukasz Turski.

Też uważacie, że słowa polityków o edukacji rozpoczynają czcze debaty? Czy może powinniśmy cieszyć się, albo smucić słuchając pomysłów Jarosława Kaczyńskiego?
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Renault 0 0Jazda w tym aucie to czysta przyjemność. Rodzina będzie zachwycona
Brita 0 0Co powinno pić dziecko? Dobrą wodę znajdziesz nie tylko na sklepowych półkach
TYLKO W NATEMAT 0 0PiS przystąpił do realizacji obietnic, czyli dlaczego Polacy będą zarabiali mniej
0 0Tak PiS załata budżet. W styczniu ceny alkoholu i papierosów pójdą w górę!
Leroy Merlin 0 0Glamour, a może... pustynny? Najnowsze ekscytujące trendy w urządzaniu wnętrz
Möller's 0 0Jak wspierać rozwój dziecka po 4 tygodniu życia? Ten składnik warto wprowadzić do diety
dad:HERO 0 0I wtedy wchodzi Pepsi, cała na różowo… Wina musującego z logiem tej firmy się nie spodziewałeś
Volvo 0 0Chcesz tanio kupić nowy samochód? To najlepszy moment. Zobacz, co wymyśliło Volvo
0 0Takich ludzi trzeba jak najszybciej wyeliminować z dróg. "Bogate dzieciaki" chwalą się piractwem