Jadwiga Emilewicz użyła kuriozalnego argumentu w obronie pisowskiej reformy sądownictwa.
Jadwiga Emilewicz użyła kuriozalnego argumentu w obronie pisowskiej reformy sądownictwa. Foto: Adam Stępień / Agencja Gazeta

Jadwiga Emilewicz użyła kuriozalnego argumentu w obronie pisowskiej reformy sądownictwa. Minister rozwoju w rządzie Mateusza Morawieckiego porównała sędziów do... chorych na raka, którzy nie potrafią sami siebie zoperować.

REKLAMA
– Myślę, że dochodzimy powoli do takiego stanu, w którym Polacy coraz mniej rozumieją, dlaczego sędziowie wychodzą na ulicę i o co tak naprawdę w tym sporze chodzi – stwierdziła Jadwiga Emilewicz w rozmowie z Konradem Piaseckim na antenie TVN24. Minister zachęcała do tego, by usiąść i porozmawiać na temat tego co się dzieje w wymiarze sprawiedliwości, i jak można jego działanie usprawnić.
Zdaniem minister Polska jest krajem, w którym obywatele "najgorzej oceniają wymiar sprawiedliwości na tle innych państw członkowskich". Emilewicz przekonywała prowadzącego, że część winy za to ponoszą sami sędziowie. – Dlaczego z tego środowiska nie wyszła propozycja reformy? Być może jest tak, że chory na raka mózgu nie jest w stanie zoperować sobie tego guza sam – stwierdziła Emilewicz.

Przypomnijmy – w środę spór o reformę sądownictwa wszedł na nowy poziom. Elżbieta Witek, ratując pisowskie nowelizacje złożyła wniosek do Trybunału Konstytucyjnego z prośbą rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym. Julia Przyłębska wkrótce potem poinformowała, że TK wszczął takie postępowanie.
W praktyce miałoby to się skończyć odwołaniem czwartkowego posiedzenia połączonych Izb Sądu Najwyższego. Jednak rzecznik SN Michał Laskowski zapowiedział, że posiedzenie 60 sędziów jednak się odbędzie. Sędziowie mają zająć się pytaniem pierwszej prezes SN w sprawie osób wybranych przez nowy skład Krajowej Rady Sądownictwa do zasiadania w dwóch izbach Sądu Najwyższego.
źródło: TVN24