
Reklama.
– Po czterech latach dyskusji z Komisją Europejską, 80 proc. polskiego społeczeństwa wciąż popiera reformę sądownictwa. Potrzebę jej przeprowadzenia w Polsce dostrzega też coraz więcej światowych przywódców – stwierdził premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla telewizji CNBC.
Premier nie przytoczył żadnych wiarygodnych dowodów na poparcie tej tezy. Morawiecki wyznał też, że nie przypuszcza, by działania PiS zakończyły się obcięciem unijnych funduszy. – Nie sądzę, by doszło do takiej sytuacji, ponieważ coraz więcej przywódców dostrzega potrzebę zreformowania polskiego wymiaru sprawiedliwości – zapewnił szef rządu.
– Sędziowie nie chcą dokonywać wyboru innych sędziów. Oni chcą oceniać, czy ich wyroki są słuszne oraz czy powinno zostać wszczęte postępowanie dyscyplinarne. Wierzymy, że należy dokonać obiektywnej oceny wyników w systemie sądownictwa, tak jak ma to miejsce w innych państwach. Właśnie dlatego ta reforma jest tak bardzo potrzebna – wyjaśnił premier.
Skąd w ogóle wzięło się te 80 proc. Polaków, którzy zdaniem premiera popierają reformy wymiaru sprawiedliwości? W sierpniu 2017 roku przeprowadzono sondaż, w którym pytano, czy trzeba zreformować w Polsce sądownictwo. Wówczas rzeczywiście 81 proc. respondentów powiedziało, że tak, jest taka potrzeba.
W grudniu 2019 roku w innym sondażu zadano już bardziej szczegółowe pytanie i aż 55 proc. Polaków było zdania, że po wprowadzeniu reform proponowanych przez PiS wymiar sprawiedliwości w Polsce działa gorzej niż przed 2015 rokiem. Tylko 17 proc. uznało, że reformy są dobre i poprawiają, a przede wszystkim przyśpieszają pracę sądów.
źródło: gazeta.pl