
To się zdarzyło już dwa razy - do mediów docierała informacja o pierwszym przypadku koronawirusa w Polsce, ale po chwili ministerstwo zdrowia zaprzeczało. Oficjalnie w naszym kraju nie odnotowano jak dotąd żadnego zakażenia. Po stronie opozycji jednak nie każdy w to wierzy. Nie brak takich, którzy uważają, że rząd PiS z tą wiadomością czeka do soboty, by przysłonić konwencję wyborczą Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.
REKLAMA
"Wzywam premiera Morawieckiego i rząd do ujawnienia prawdy o przypadkach koronawirusa w Polsce. Bezpieczeństwo Polek i Polaków jest najważniejsze" – napisała na Twitterze w piątek Małgorzata Kidawa-Błońska. Odpowiedzi kandydatce na prezydenta udzielił minister Łukasz Szumowski. Szef resortu zdrowia osobiście zadzwonił do wicemarszałek Sejmu informując, że nie ma w kraju żadnych przypadków koronawirusa.
Minister Szumowski w ostatnim czasie codziennie organizuje konferencje prasowe, informując o działaniach rządu związanych z epidemią koronawirusa i zaprzeczając medialnym doniesieniom. Np. w czwartek pojawiła się wiadomość o 25-latce z Łodzi, która wróciła z Tajlandii i u której jeden z testów miał potwierdzić obecność koronawirusa.
Czytaj także: Resort zdrowia dementuje wiadomość o pierwszym przypadku koronawirusa w Polsce
Wiadomość podało dalej wielu polityków związanych z opozycją.
Wiadomość podało dalej wielu polityków związanych z opozycją.
Niektórzy podejrzewają, że resort zdrowia z tą wiadomością czeka do soboty, bo na ten dzień zaplanowane są konwencje wyborcze kandydatów opozycji: w południe w Warszawie zacznie się konwencja Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, godzinę później w Rzeszowie konwencja Władysława Kosiniaka-Kamysza.
"Z powodu konwencji ja naprawdę nie będę wstrzymywał informacji o wirusie. Jeżeli on się jutro pojawi, to jutro ją podam. Jeżeli się pojawi za tydzień, to za tydzień ją podam" – tak na pojawiające się po stronie opozycji głosy odpowiedział w Polsat News minister Łukasz Szumowski.
"Też myślę, że konwencja Małgorzaty Kidawy Błońskiej nie powinna powstrzymywać pana ministra zdrowia przed podaniem informacji o koronawirusie. Przecież nikt nie mógł przewidzieć, że on pojawi się akurat jutro, prawda? Na takie rzeczy nawet PiS nie ma wpływu" – skomentowała publicystka Eliza Michalik.