
Pociąg PKP Intercity dwie godziny stał na dworcu w Warszawie. W jednym z wagonów podróżowało dwóch Azjatów, którzy mieli wykazywać objawy chorobowe. Policjanci spisywali pasażerów.
REKLAMA
O zdarzeniu poinformował jeden z pasażerów pociągu, a jego post udostępniła na Twitterze publicystka "Kataryna". W pociągu, który zatrzymał się w Warszawie w piątek około 11:30 pojawili się policjanci, którzy zaczęli spisywać pasażerów.
– Pociąg od ponad dwóch godzin stoi na peronie – potwierdziło w rozmowie z Wirtualną Polską biuro Rzecznika Komendanta Głównego Straży Ochrony Kolei. Pasażerowie, których dotyczą podejrzenia, podobno nie zdążyli jednak oddalić się z peronu.
Przypomnijmy, że do tej pory w Polsce potwierdzono tylko jeden przypadek koronawirusa. To mężczyzna, który przebywa w szpitalu w Zielonej Górze.
