Pacjenci onkologiczni nie mogą przerwać terapii.
Pacjenci onkologiczni nie mogą przerwać terapii. Fot. Klinika Onkologiczna

"Na dziecięcych oddziałach rozgrywają się teraz dramaty ludzkie, w dziecięcych serduszkach, zmęczonych chemią, naświetlaniami, których nie mogą ukoić ramiona mamy i taty… bo nie każdy z rodziny na te oddziały już nie wejdzie przez najbliższe 2 tygodnie minimum. Kto przytula i ociera zapłakane oczy dzieci w dzień i w nocy? Lekarze i pielęgniarki" – napisała na Instagramie Agnieszka Mielczarek. Jej wpis to apel o pomoc, bo personel, który wspiera dzieci, nie zdążył przygotować się na taką sytuację. Nasza rozmówczyni i jej wspólniczka – mają firmę cateringową – postanowiły działać. Dowożą do szpitala jedzenie, ale potrzebują wsparcia...

REKLAMA
Na instagramie opisała pani rzeczywistość, o której większość z nas nie miała pojęcia.
Zdałam sobie z tego sprawę, bo sama mam brata, który jest w trakcie onkologicznego leczenia. Doszło do mnie, czym w przypadku koronawirusa ryzykują nie tylko ludzie zdrowi. Stąd pomysł, aby pomóc lekarzom i pielęgniarkom przetrwać ten trudny czas.
Bardzo szybko okazało się, że oddziały są zamknięte. O ile dorośli poradzą sobie jakoś z tą sytuacją i zrozumieją ją, o tyle dzieciom, maluchom, na oddziałach onkologicznych będzie trudniej to znieść. Nagle, z dnia na dzień, z godziny na godzinę, zostały odcięte od rodziny, czasem mogą z jedną wyznaczoną osobą zostać w zamkniętym dla świata zewnętrznego szpitalu. Posiłkami dzielą się wszyscy..
Lekarze i pielęgniarki szpitala, któremu my pomagamy, zdecydowali, że zostają z dziećmi na oddziale. To jest szpital na Wawelskiej, tam są radiologie, a naświetlanie nie może być przerwane. Radioterapię można przejść raz w życiu. Dla tych dzieci to jest być albo nie być.
Ma pani kontakt z personelem, co mówią ci ludzie?
Ci mali pacjenci płaczą. Dzieci tęsknią za rodzinami, cierpią. Tak samo, jak dorośli, bardzo źle znoszą leczenie, czy to radioterapię, czy chemioterapię. Wszyscy, którzy mają dzieci, wiedzą, jak chore dziecko wisi na rodzicach, bo jedyne pocieszenie znajduje w ich ramionach.
Zresztą rodzice również cierpią, bracia, siostry nikt poza jedną wyznaczoną i zamkniętą w szpitalu osobą z chorym dzieckiem zobaczyć się nie może.

PODZIĘKOWANIA PERSONELU

Zespół Pracowni Przygotowania, Planowania i Leczenia Napromienianiem Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie

Wsparcie naszego personelu bardzo smacznymi, a przede wszystkim zdrowymi zestawami wzbogaca naszą dietę w pełnowartościowe posiłki na cały dzień i zdejmuje z barków trud wkładany w codzienne przygotowywanie jedzenia do pracy. Dzięki Bistro Box – Catering Dietetyczny możemy w pełni skupić się na opiece nad pacjentami onkologicznymi, wśród których są również dzieci, a których bezpieczeństwo jest dla nas priorytetem.

Potrzeby są bardzo duże?
Lekarze i pielęgniarki zostali bez niczego. Nie zrobili sobie zakupów, nie mają takiej możliwości, dlatego codziennie zawozimy im posiłki. Zgłaszały się do nas również inne szpitale. Wiedząc, co się dzieje, zdecydowałyśmy się z moją wspólniczką Natalią Szczygieł, że podzielimy się tym, co mamy, czyli posiłkiem.
Restauracje musiały się natychmiast zamknąć lub ograniczyć swoją działalność, ale my wozimy jedzenie bez kontaktu z klientem. Wozimy chłodniczym bezpiecznym transportem, który też wozi posiłki gratisowo. Teraz najważniejsze jest zapewnić środki na produkty.
Można wykupić dzień diety dla kogokolwiek. My wiemy, komu musimy ją dać w szpitalu. Trzeba po prostu w tytule wpisać umowne imię i nazwisko: Anna Kowalska. To jest znak, że ten przelew jest na lekarzy i pielęgniarki, czyli personel, który został z dziećmi.
Tak można pomóc. Będziemy gotować, dopóki nam starczy sił – oczywiście nikt u nas nie jest chory, bardzo dbamy o czystość, o dezynfekcję – i środków. Nie możemy narazić firmy na straty i wyrzucenie ludzi. Zapewniamy pracownikom i ich rodzinom byt, więc musimy to jakoś wyważyć, ale pomagamy. Rezygnujemy z naszego zysku i wpieramy tych, którzy tego potrzebują. Wiemy, że dobro wraca i tylko ono nadaje codzienności sens patrząc na to co się teraz dzieje. Trzymajcie za nas kciuki byśmy mogli pomagać do końca.

JAK MOŻNA POMÓC?

Wykupując diety w firmie Bistrobox (najlepiej te uniwersalne, czyli: klasyk, wege+ryba, vege) na umowne nazwisko: Anna Kowalska, dodając adres: Onkologia

Albo wysyłając wpłatę na konto firmy:

Santander: 11 1090 1043 0000 0001 4214 1737

Z dopiskiem: na pokrycie zakupu produktów na posiłki dla potrzebujących. Czytaj więcej