Lekarz z Bergamo wskazał, że to mecz Atalanta – Valencia mógł być jak "biologiczna bomba" w kontekście koronawirusa.
Lekarz z Bergamo wskazał, że to mecz Atalanta – Valencia mógł być jak "biologiczna bomba" w kontekście koronawirusa. Fot. YouTube / CGTN

Lekarz ze szpitala w Bergamo wskazał, co mogło być kluczowym momentem w rozwoju epidemii koronawirusa we Włoszech. Fabiano Di Marco nawiązał do meczu Atalanty z Valencią, który odbył się 19 lutego w Mediolanie. Zdaniem specjalisty to była "biologiczna bomba".

REKLAMA

Fabiano Di Marco udzielił wywiadu "Corriere dello Sport", w którym pytano go o pandemię koronawirusa. Szef oddziału pulmonologii w szpitalu im. Papieża Jana XXIII w Bergamo nawiązał do meczu Ligi Mistrzów, który odbył się 19 lutego w Mediolanie na San Siro.

– 40 tysięcy mieszkańców Bergamo pojechało do Mediolanu na stadion San Siro. Autobusem, samochodem, pociągiem. To była bomba biologiczna – stwierdził.

To nie pierwsza wygłoszona publicznie sugestia, że piłkarskie starcie Atalanta – Valencia przyczyniło się do rozwoju epidemii koronawirusa. Także część włoskich mediów przekonuje, że to spotkanie, rozgrywane przy ogromnej publiczności, musiało mieć wpływ na rozprzestrzenianie się COVID-19.

Koronawirus we Włoszech

We Włoszech sytuacja jest coraz bardziej dramatyczna. W sobotę 21 marca podano, że w ciągu doby w tym kraju zmarły 793 osoby zakażone koronawirusem. To rekordowa doba, jeśli chodzi o śmiertelność z powodu koronawirusa. W samej Lombardii liczba zgonów wyniosła 546.

W kraju podjęto kolejne, jeszcze bardziej radykalne środki ostrożności. Premier Giuseppe Conte ogłosił, że produkcja zostaje wstrzymana. Mają działać jedynie zakłady niezbędne do podtrzymania funkcjonowania państwa.