Kobieta uciekła ze szpitala w Koninie. Może być zakażona koronawirusem.
Kobieta uciekła ze szpitala w Koninie. Może być zakażona koronawirusem. Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Gazeta

Policjanci z Konina musieli interweniować przy kolejnym przypadku ludzkiej nieodpowiedzialności. Chodzi o sprawę 48-latki, która trafiła w weekend do tamtejszego szpitala na oddział zakaźny. Objawy wskazywały, że jest zakażona koronawirusem. Kobiecie jednak było nie w smak spędzać bezczynnie czas w szpitalu, wiec uciekła. Po akcji policji udało się ją odnaleźć i przewieźć z powrotem do placówki.

REKLAMA
Kobieta trafiła do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Koninie 20 marca z powodu duszności, kaszlu i wysokiej temperatury ciała. Podejrzewano u niej zakażenie koronawirusem. Po pierwszej dobie hospitalizacji, wykorzystując brak uwagi personelu, 48-latka postanowiła jednak uciec z placówki i wrócić do domu.
Po 30 minutach była już w rękach policji. Funkcjonariusze znaleźli mieszkankę powiatu tureckiego w Kępinie. 48-latka oświadczyła, że nie chce przebywać w szpitalu i wraca do domu. Była bardzo roszczeniowa, choć stosowała się do poleceń mundurowych. Załoga karetki zabrała ją z powrotem do szpitala.
Ale to nie koniec historii dla 48-latki. Po wyjściu ze szpitala będzie odpowiadała za sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób. Za to przestępstwo grozić jej może nawet do 8 lat więzienia.
To nie jedyny przypadek ucieczki ze szpitala z podejrzeniem koronawirusa, który miał miejsce w ubiegły weekend. Służby informowały także o mężczyźnie z podejrzeniem COVID-19, który uciekł ze szpitala w Gdańsku i odnalazł się… na drugim końcu Polski. Policjanci namierzyli 24-latka w Suchej Beskidzkiej w Małopolsce.