
Zespół swoim wiernym fanom na nowy krążek kazał czekać trzy lata. Członkowie Animal Collective, porozrzucani na różnych kontynentach, w końcu spotkali się i nagrali "Centipede Hz" – jedną z lepszych płyt zbliżającej się jesieni.
REKLAMA
Płyta jest wielkim powrotem Deakina (Josh Dibb), którego zabrakło na poprzednim krążku "Merriweather Post Pavilion". Zebranie czterech żywiołów, jakimi są Avey Tare, Panda Bear, Geologist i wspomniany Deakin spowodowało wielki wybuch energii i kreatywnych rozwiązań, które będziemy mogli usłyszeć na nowej płycie.
Opisując nowy krążek dla magazynu Rolling Stone Deakin powiedział: “To energetyczna, agresywna, ale też pełna emocji płyta. Prawdopodobnie wynika to z tego, że w jednym pokoju znalazło się czterech kolesi w towarzystwie naprawdę głośnych wzmacniaczy. Czuliśmy się jak osiemnastolatkowie grający w garażowym bandzie”.
Czytaj: Najfajniejsze brytyjskie dzieciaki powracają z nową płytą. The xx "Coexist" już w poniedziałek
Miał rację. Muzycy nie bali się odwrotu od elektronicznych brzmień, które przyniosły im komercyjny sukces i z powodzeniem powrócili do gitarowych brzmień przepełnionych psychodelicznymi tekstami i świeżym wokalem.
Animal Collective z nową płytą mieliby szansę podbijać młodzieżowe listy przebojów, ale poprzez wyrwane z kontekstu, czasami zagłuszające i zaburzające harmonię dźwięki nie zostaną gwiazdami MTV. Nie pretendują do nich, wolą zanurzać się bez końca w swojej ukochanej psychodelii, dając nam przy tym utwory, których nie powinno zabraknąć na Waszych odtwarzaczach muzycznych.
Płyta jest w sprzedaży od 4 września, a odsłuchać materiał można również na stronie radia internetowego, uruchomionego w tym celu przez Animal Collective.