
Trudno w to uwierzyć, a jednak zdarzyło się naprawdę. Sprawą już zajęła się prokuratura. Do zdarzenia doszło podczas zdalnych lekcji w Szkole Podstawowej w Przechlewie. "Lekcja fizyki odbywała się za pośrednictwem komunikatora audio-video. Nagle na ekranach komputerów pojawiła się erotyczna witryna, z całą bazą filmów i zdjęć dla dorosłych" – podaje Radio Gdańsk.
REKLAMA
O tym, że lekcje online mogą stanowić problem dla części nauczycieli wiadomo. Pisaliśmy też o pomyłce podczas próbnego egzaminu ósmoklasisty.
Jak było w tym przypadku? Czy to mógł być głupi żart? Zapewne ustali prokuratura.
To była lekcja dla siódmej klasy. Radio Gdańsk twierdzi, że strony przez dłuższy czas nie można było wyłączyć. "Zdziwieni uczniowie i ich rodzice pisali przez komunikator do nauczycielki, żeby zareagowała. Dopiero wyłączenie jej komputera spowodowało, że erotyczne treści zniknęły" – czytamy na portalu radia.
W rozmowie z Fakt24 dyrektor szkoły przyznał, że sam zawiadomił prokuraturę, dodał że uczniowie mają możliwość skorzystania z pomocy psychologiczno-pedagogicznej, ale nie chciał nic więcej komentować. Poprosił tylko o zachowanie powściągliwości.
źródło: Radio Gdańsk, Fakt24.pl