Minister Łukasz Szumowski przyznał, że obawia się wzrostu zakażeń koronawirusem po zlikwidowaniu części zakazów.
Minister Łukasz Szumowski przyznał, że obawia się wzrostu zakażeń koronawirusem po zlikwidowaniu części zakazów. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

– Boję się – szczerze przyznał minister zdrowia na antenie Radia Zet. Tak Łukasz Szumowski zareagował na pytanie o planowane poluzowanie restrykcji wprowadzonych przez rząd w związku z epidemią koronawirusa.

REKLAMA
Szef resortu zdrowia podkreślił, że trzeba liczyć się z tym, że statystyki będą rosły, a zakażonych koronawirusem będzie coraz więcej. Jego zdaniem wszystko jednak zależy od naszej odpowiedzialności. Łuasz Szumowski podkreślał, że decyzje o rezygnacji z części obostrzeń nie należą do najłatwiejszych, ale wszelkie kroki podejmowane przez rząd są "przemyślane".
– Z jednej strony mamy chorych, z drugiej, jeśli gospodarka nie ruszy, ludzie będą umierali na inne choroby – mówił. Zapytany o możliwości poluzowania zakazów, stwierdził, że mogą one dotyczyć chociażby sklepów odzieżowych i ze sprzętem AGD.
Z pewnych ograniczeń nie da się jednak od razu zrezygnować. – Można zastosować ograniczenia dotyczące wejścia do sklepów – stwierdził szef resortu zdrowia. Łukasz Szumowski nie chciał jednak odnosić się do kwestii otwarcia galerii handlowych.
Obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej
W tej samej rozmowie minister Szumowski odniósł się także do kontrowersji związanych z obchodami 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Politykom PiS zarzucano, że złamali obowiązujące w Polsce obostrzenia w związku z pandemią koronawirusa i nie trzymali od siebie dystansu dwóch metrów.
Szumowski przyznał, że uczestnicy piątkowych uroczystości mogli stać w większych odległościach od siebie.
źródło: Radio Zet