
PiS nie zmienia zdania w sprawie możliwego wprowadzenia stanu nadzwyczajnego w Polsce. Anita Czerwińska, rzeczniczka partii Jarosława Kaczyńskiego, zamieściła wpis, który rozwiewa wątpliwości co do planów władzy.
REKLAMA
"Wszelkie doniesienia o rzekomych planach wprowadzenia stanu wyjątkowego lub innego stanu nadzwyczajnego są wyssanymi z palca insynuacjami. Nie mają nic wspólnego z rzeczywistością!" – napisała Anita Czerwińska na Twitterze.
W kolejnym poście rzeczniczka PiS nawiązała do wyborów prezydenckich. "Mamy do czynienia z odmową organizacji wyborów przez niektórych samorządowców. I nawet jeśli dawałoby to podstawę do wprowadzenia stanu wyjątkowego, w żadnym razie nie jest to przez nas brane pod uwagę" – podkreślała.
Tym samym potwierdzają się m.in. słowa ministra Jacka Sasina. – Nie ma żadnych podstaw, żeby wprowadzić ani stan klęski żywiołowej, ani stan wyjątkowy, ani żaden inny stan nadzwyczajny. To są sytuacje bardzo dokładnie opisane w konstytucji i ustawach – przekonywał polityk w programie "Tłit".
Dodajmy, że władza PiS od kilku tygodni broni się przed wprowadzeniem stanu nadzwyczajnego w Polsce. Można powiedzieć, że bardziej niż na epidemii koronawirusa, politycy PiS skupiają się teraz na wyborach, które za wszelką cenę chcą zorganizować 10 maja w formie korespondencyjnej. Wprowadzenie stanu klęski żywiołowej oznaczałoby automatycznie przesunięcie głosowania na bardziej odległy termin.
