
Sejm przyjął ustawę o szczególnym trybie przeprowadzenia wyborów prezydenckich. Stało się tak po wieczornym oświadczeniu Jarosława Kaczyńskiego i Jarosława Gowina. Tymczasem czołowi politycy Lewicy twierdzą, że nie siada się do stołu z oszustami i że jako jedyni nie mylili się co do Gowina.
REKLAMA
Lewica próbuje moralizować po fakcie i przybiera pouczający ton po wielu przypadkach głosowania ramię w ramię z PiS w obecnej kadencji Sejmu. W mocnych słowach zachowanie Jaroslawa Gowina określił lider SLD Włodzimierz Czarzasty i szef Wiosny Robert Biedroń.
– Nie uczestniczyliśmy w paradzie oszustów, bo z oszustami się nie gada. Jeśli ktoś myślał, że z Jarosławem Gowinem cokolwiek ustali, to był w błędzie. Lewica mówiła to od samego początku – powiedział Czarzasty.
W tym samym tonie co Czarzasty mówił też Robert Biedroń, który uważa, że z niektórymi nie powinno się w ogóle prowadzić negocjacji. – Lewica zawsze będzie walczyła do końca, nigdy nie wywiesi białej flagi i nie usiądzie nigdy do stołu z tymi, którzy niszczą nasz ustrój, mają kręgosłupy giętkie jak guma – dodał.
Krzysztof Gawkowski dodał, że teraz celem formacji będzie doprowadzenie do legalnych wyborów. – Zwrócimy się dziś z listem do wszystkich klubów parlamentarnych, aby usiąść do wspólnego stołu w obronie Konstytucji i demokracji, aby doprowadzić do legalnych wyborów – powiedział.
Biedroń uważa, że to co robi PiS ws. wyborów prezydenckich może być powodem do postawienia polityków tej partii przed Trybunałem Stanu. – Lewica będzie domagać się komisji śledczej ws. niedoprowadzenia do wyborów w konstytucyjnych terminach. Będziemy domagali się także Trybunału Stanu dla Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina – dodał szef Wiosny.
