Jacek Sasin pojechał na Śląsk, by sprawdzić, jak wygląda sytuacja w związku z epidemią.
Jacek Sasin pojechał na Śląsk, by sprawdzić, jak wygląda sytuacja w związku z epidemią. Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Minister Jacek Sasin pojechał na Śląsk, by sprawdzić, jak wygląda sytuacja w tej części Polski w związku z epidemią koronawirusa. Szef resortu aktywów państwowych poinformował, że COVID-19 stwierdzono u 799 górników.

REKLAMA
Jacek Sasin wziął we wtorek udział w posiedzeniu sztabu kryzysowego w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim. Po spotkaniu przekazał kluczowe informacje dotyczące epidemii koronawirusa.
– Według najnowszych danych na terenie województwa śląskiego jest prawie 4 tys. osób, u których stwierdzono zakażenie koronawirusem. Wśród nich jest 799 górników i 650 członków najbliższych rodzin górników – potwierdził minister.
Wiadomo też, że w kopalniach, w których stwierdzono najwięcej przypadków zakażenia SARS-CoV-2, wykonano do tej pory 10 tys. testów. Zakażenie stwierdzono u ok. 17 proc. przebadanych. Sasin ponadto zdementował pojawiające się w mediach pogłoski o możliwym "zamknięciu" województwa śląskiego lub otoczeniu go kordonem sanitarnym.
"Sytuacja w śląskich kopalniach jest pod kontrolą dzięki wysiłkom sztabu kryzysowego. Trwa bezprecedensowa w skali kraju akcja badań przesiewowych" – dodał minister na Twitterze.

Przypomnijmy, że Śląsk już kilkanaście dni temu stał się największym ogniskiem koronawirusa w Polsce. Potwierdzane przypadki COVID-19 dotyczą głównie górników, którym rząd PiS ostatnio zapewnił masowe testy na SARS-CoV-2.
źródło: "Gazeta Wyborcza"