– Wszystko jest możliwe – tak Leszek Miller skomentował fakt, że Donald Tusk może czuć się podsłuchiwany.
– Wszystko jest możliwe – tak Leszek Miller skomentował fakt, że Donald Tusk może czuć się podsłuchiwany. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

– Wszystko jest możliwe. Nad iloma służbami bezpośrednią kontrolę sprawuje premier? – tak Leszek Miller w programie "Jeden na jeden' skomentował doniesienia, jakoby premier Donald Tusk obawiał się, że jest podsłuchiwany.

REKLAMA
Zaczęło się od Michała Tuska i jego konfliktu z dwójką dziennikarzy śledczych. Ten pozywa tygodnik za artykuł na łamach "Wprost" opisujący go w kontekście afery Amber Gold. W efekcie dziennikarze zdradzili kulisy rozmowy z synem szefa rządu. Kilka tygodni temu młody Tusk miał im powiedzieć, że jego ojciec "jest wkurzony i podejrzewa, że jest podsłuchiwany".
Leszek Miller, szef SLD i jednocześnie były premier w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim - o dziwo - nie wykluczył całkowicie opcji, według której Donald Tusk mógłby być podsłuchiwany. – Wszystko jest możliwe – mówił i przywołał podobną historię z przeszłości.
– Pamiętam jak kiedyś ówczesny premier Jarosław Kaczyński zaprosił na rozmowę mnie i prezydenta Kwaśniewskiego, podczas której przekonywał nas, że na pewno nie jesteśmy podsłuchiwani - opowiadał Miller. Szef SLD spytał go wtedy nad jakimi służbami Kaczyński sprawuje bezpośrednią kontrolę. Wyjaśnił, że chodziło o ABW i Agencję Wywiadu. – A co z resztą? Jest pan pewien, że inni nie podsłuchują? Nie był - wspomina Miller.

Polska na POdsłuchu CZYTAJ WIĘCEJ


Bogdan Rymanowski dopytywał czy to znaczy, że Donald Tusk jest podsłuchiwany i jego obawy są uzasadnione. Miller nie odpowiedział wprost, ale wyjaśnił, że istnieje taka możliwość. Zwłaszcza jeżeli służby są zainteresowane operacją, w której podsłuchanie rozmowy podejrzanych osób z premierem może mieć znaczenie dla sprawy.