
"Pandemiczna" pielgrzymka z Łowicza została rozwiązana. Marsz na Jasną Górę od początku budził kontrowersje, ale jego uczestnicy chcieli podtrzymać wielosetletnią tradycję (tegoroczna pielgrzymka miała numerek "365"). Na drodze stanął im jednak koronawirus, a raczej policjanci egzekwujący zakazy.
"A ponieważ ci obawiali się wysokich mandatów, część z nich uciekała przez pobliskie pola i zagajniki. Dzwonili do rodziny lub znajomych, aby po nich przyjechali. Część osób wróciło do Łowicza autokarem wynajętym przez pielgrzymkę" – czytamy na łowickim portalu.
