Platforma Obywatelska w sondażach znów przed Prawem i Sprawiedliwości.
Platforma Obywatelska w sondażach znów przed Prawem i Sprawiedliwości. Fot. Jacek Łagowski / Agencja Gazeta

Wojciech Szacki z "Gazety Wyborczej" zastanawia się, jak to możliwe, że mimo iż tak źle oceniamy rząd, coraz mniej ufamy premierowi, ciągle nie "detronizujemy PO" i nadal partia Donalda Tuska prowadzi w sondażach.

REKLAMA
W najnowszym sondażu Platforma Obywatelska mimo rozczarowania wielu obywateli prowadzi z partią Jarosława Kaczyńskiego.
Wojciech Szacki
"Gazeta Wyborcza"

Wielu ludzi od prawa do lewa zastanawia się, dlaczego Platforma wciąż prowadzi z PiS w partyjnych sondażach. W najnowszym TNS OBOP - 28 do 26 proc. Mimo - i tu następuje katalog pretensji artykułowanych z różną mocą przez różne środowiska ukrytych pod hasłami ''Smoleńsk'', ''Amber Gold'', ''kryzys'' ''hazardowa'', ''ciepła woda w kranie'', ''znużenie władzą'', ''in vitro i związki partnerskie'' czy ''polityka kulturalna''. CZYTAJ WIĘCEJ


Szacki przypomina, że politycy PiS i prawicowi publicyści tłumaczą to m.in. "niewiarygodnymi sondażami". Dziennikarz "Gazety Wyborczej" ma jeszcze dwie hipotezy
Wojciech Szacki
"Gazeta Wyborcza"

Fundamenty przewagi PO nad PiS są dwa: polityczny i społeczny.(...)Fundament polityczny to ''strach przed PiS''. Cudzysłów jest niezbędny, bo chodzi tu o pewne hasło, które opisuje rozmaite zjawiska. Nie tylko, słuszny czy nie, lęk przed rządami PiS. To także poczucie, że PiS jest śmieszny, niekompetentny i kłótliwy, a kluczowa jest dla niego katastrofa smoleńska. CZYTAJ WIĘCEJ


Jego zdaniem na nic się zdadzą przekonywania polityków PiS, że to nieprawda, a jedynie złośliwość mediów, bo po prostu Jarosław Kaczyński sam przez lata doprowadził do sytuacji, że bardziej ufamy Tuskowi.
Wojciech Szacki
"Gazeta Wyborcza"

Obywatele wolą, żeby służbami zawiadywał ktoś z PO, a nie Antoni Macierewicz. I żeby politykę zagraniczną kształtował Radosław Sikorski, a nie Anna Fotyga. CZYTAJ WIĘCEJ

Szacki zwraca uwagę, że politycy PiS zdają sobie sprawę z niskiego zaufania społecznego, które nie gwarantuje co prawda sukcesu wyborczego, ale jak podkreśla publicysta jest jego warunkiem, dlatego politycy tej partii starają się ocieplać swój wizerunek.
Jego zdaniem, dlatego np. do przodu wysunięci zostali teraz Przemysław Wipler i Andrzej Duda.
Fundamentem społecznym przewagi PO, według Szackiego są nastroje społeczne. – W 2011 r. na Platformę głosowało ponad 1,3 mln ludzi więcej niż na PiS. Żeby to się odwróciło, musiałoby dojść do wstrząsu, który dotknie setki tysięcy ludzi. Opozycji nie pomoże nawet seria konferencji prasowych i paneli dyskusyjnych. A takiego wstrząsu na razie nie było, Polakom żyje się lepiej niż w końcówce rządów w PiS – podkreśla publicysta "GW", ale dodaje, że dzwonkiem alarmowym dla premiera jest póki co wzrost bezrobocia. To zagrożenie jest "znacząco większe niż w końcówce rządów Kaczyńskiego.