Uczestniczki Powstania Warszawskiego poparły Rafała Trzaskowskiego w walce z nienawiścią w Polsce.
Uczestniczki Powstania Warszawskiego poparły Rafała Trzaskowskiego w walce z nienawiścią w Polsce. Fot. Facebook.com / Rafał Trzaskowski

Stołeczny ratusz zorganizował w środę konferencję prasową Rafała Trzaskowskiego i uczestniczek Powstania Warszawskiego. Postanowiły one wesprzeć kandydata KO na urząd prezydenta w walce z dzieleniem społeczeństwa, którego dokonuje PiS. Na konferencji po raz kolejny popisała się natomiast TVP, która znowu zaskoczyła kuriozalnym pytaniem.

REKLAMA
– Nasza walka w czasie okupacji, w czasie Powstania Warszawskiego była wynikiem tego, że Niemcy niszczyli naszą człowieczą godność. Chcieli nas wyniszczyć tylko dlatego, że ich ocenie uważali nas za podludzi. Dzielili ludzi na tych, którzy nie mieli prawa w ogóle żyć, jak Żydzi, homoseksualiści, o innym kolorze skóry. Ale każdy człowiek ma swoją człowieczą godność i ma nie tylko prawo do życia, ale także do tego, żeby go szanowano – powiedziała podczas konferencji prasowej Wanda Traczyk-Stawska, uczestniczka Powstania Warszawskiego.
To ona właśnie razem z Haliną Jędrzejewską i Hanną Stadnik wystąpiła w środę u boku Rafała Trzaskowskiego, żeby dać świadectwo swojego sprzeciwu na działania niektórych polityków obozu władzy i ich wypowiedzi pod adresem osób LGBT. Była powstanka warszawska zaapelowała o wzajemny szacunek oraz o niedyskryminowanie nikogo.
– Wysłuchajcie naszego głosu. Nie możemy dopuścić do tego, żeby w Polsce ludzie się nawzajem nie szanowali. Nieważne, jakie ma poglądy. Ważne, że jest obywatelem tego kraju i ma prawo głosu. Żądamy, żeby szanowano każdego obywatela niezależnie od wyznania, przekonań czy seksualnych potrzeb – mówiła Wanda Traczyk-Stawska.

Kuriozalne pytania TVP

Wypowiedź prezydenta Warszawy była podobna. – Razem z panią Wandą, Haliną i Hanną obserwowaliśmy od jakiegoś czasu z narastającym zaniepokojeniem, to co się dzieje podczas kampanii wyborczej. Nie ma naszej zgody, żeby nas dzielić. To dotyczy wszystkich obywateli w tym kraju. Dlatego mówię o potrzebie silnego prezydenta, który będzie się przeciwstawiał tego typu zachowaniom – wtórował swoim przedmówczyniom Rafał Trzaskowski.
– Są granice, których nie można przekraczać – powiedział kandydat KO na prezydenta Polski. Tuż po jego słowach nastąpiła część konferencji z pytaniami od mediów. Jako pierwsza zgłosiła się TVP z pytaniem o to, czy... Rafał Trzaskowski jest za przyjęciem euro, a jeśli tak, to kiedy to mogłoby nastąpić.
Wielu widzom przypomniała się pewnie sytuacja z wtorkowej konferencji, kiedy to po naradzie na temat bezpieczeństwa państwa telewizja publiczna zapytała Rafała Trzaskowskiego o kupno dżemu na targu dwa lata temu.