W Bułgarii przywrócono obowiązek noszenia maseczek w przestrzeniach zamkniętych.
W Bułgarii przywrócono obowiązek noszenia maseczek w przestrzeniach zamkniętych. fot. 123rf.com / zdjęcie seryjne

W Polsce mamy totalne poluzowanie, maseczek nie nosi już chyba większość Polaków. Nie ważne, czy sklep, kościół, czy inne miejsce – ludzi w maseczkach widać jak na lekarstwo i mało kto zwraca na to uwagę. Tymczasem w innych krajach zaczynają odczuwać skutki takiego poluzowania. Dwa popularne kierunki wakacyjne właśnie przywróciły nakaz noszenia maseczek. Zobaczcie, jak w Bułgarii bezkarni nie są również politycy.

REKLAMA
Bułgaria bardzo czekała na początek wakacyjnego sezonu. Jak w innych krajach, już jakiś czas temu zniesiono wiele obostrzeń, w tym obowiązek noszenia maseczek. Ubiegły tydzień przyniósł jednak nagły wzrost nowych zachorowań.
Na tyle duży, że 22 czerwca władze Bułgarii przywróciły nakaz obowiązkowych masek – w kościołach, kinach, teatrach, klubach nocnych, środkach komunikacji i wszystkich innych przestrzeniach zamkniętych. W sklepach i centrach handlowych ma być zachowany dystans 1,5 metra, obsługa ma nosić maseczki.
Minister zdrowia otwarcie stwierdził, że większość narodu nie stosowała się do wcześniejszych zaleceń i środków ostrożności. Dlatego teraz nakaz będzie ściśle przestrzegany. Pierwsze kary już są. I to dla polityków.

Premier ma zapłacić grzywnę

Ministerstwo zdrowia wzięło pod lupę wtorkową wizytę polityków w ponad tysiącletnim monastyrze Rilskim na południe od Sofii. Praktycznie nikt, łącznie z szefem rządu i duchownymi, nie miał maseczki. "Wszystkie osoby, które podczas wizyty premiera nie miały ochronnych masek (...), zostaną ukarane grzywną" – przekazało Ministerstwo Zdrowia w mailu przesłanym do agencji Reuters. Chodzi również o dziennikarzy, fotoreporterów, całą obsługę.
Wyobrażacie sobie taką sytuację w Polsce?
Jak podało Ministerstwo Zdrowia, premier Bułgarii Bojko Borisov zostanie ukarany karą grzywny w wysokości 300 lewa (ok. 153 euro). Taka sama kara dotyczy pozostałych uczestników spotkania.
"Tak powinno być. Nikt nie powinien być ponad prawem", "To nigdy nie zdarzy się w moim kraju, Ghanie" – komentują pod artykułami na ten temat internauci z różnych krajów.

Grzywna dla bułgarskich polityków

A nie jest to jedyny przypadek ścigania polityków za złamanie ograniczeń. Partia premiera GERB oraz opozycyjna Partia Socjalistyczna mają być ukarane grzywną w wysokości 3 tys. lewa każda za zorganizowanie zgromadzeń bez zachowania środków ostrożności.
Portal Sofia Globe podaje też, że odpowiednik tamtejszego Sanepidu, poprosił o nazwiska parlamentarzystów, którzy 24 czerwca uczestniczyli w posiedzeniu parlamentu bez masek zakrywających nos i usta, tym samym naruszając rozporządzenie Ministra Zdrowia z 22 czerwca.
Z powodu tego posiedzenia rozpętała się burza. To media ujawniły polityków, którzy nie stosowali się do nowych zaleceń.
Poseł socjalistycznej opozycji, Valeri Zhablyanov, był wściekły. Mówił, że media podważają powagę parlamentu, wezwał kierownictwo do ochrony posłów przed takim napastowaniem. Twierdził, że media "selektywnie" fotografowały deputowanych. Nie wszyscy podzielali jednak takie zdanie.
Do 25 czerwca w Bułgarii zanotowano ok. 4,2 tys. przypadków koronawirusa. 209 osób zmarło. Jeszcze niedawno były dni, gdy dziennie przybywało po kilka-kilkanaście nowych przypadków. A ostatnio pojawiły się dni, gdy było ich około 130 każdego dnia.
logo
Bułgaria, liczba dziennych zachorowań. Dane z worldometers.info. fot. screen/https://www.worldometers.info/coronavirus/country/bulgaria/

W Chorwacji wracają maseczki

Również w Chorwacji, innym popularnym kierunku wakacyjnych wyjazdów władze przywróciły obowiązek noszenia maseczek. Tu jednak nie wszędzie.
"Od dn. 25.06 br. do odwołania w całej Chorwacji obowiązuje nakaz noszenia masek ochronnych w środkach transportu publicznego" – informuje polska ambasada w Zagrzebiu. Czytamy, że ma to związek z pogarszającą się w ostatnich dniach sytuację epidemiologiczną na terytorium Chorwacji.
"Dodatkowe środki ostrożności przywracane są także na poziomie lokalnym. Na terenie żupanii istryjskiej (Istria) obowiązek noszenia maski dotyczy również wszystkich klientów sklepów i centrów handlowych w przestrzeni zamkniętej" – podaje serwis gov.pl.
Warto śledzić komunikaty, planując tam wakacje. I pamiętać o maseczkach w Polsce.