
Od piątkowego popołudnia straży interweniowali na Podkarpaciu ponad 1 500 razy. Wczoraj po przejściu nawałnicy trzeba było ewakuować 29 osób z całkowicie zalanych domów w powiecie jasielskim.
REKLAMA
– Ostatnia noc była już spokojna. Jednak od piątkowego popołudnia zanotowaliśmy ponad półtora tysiąca interwencji w związku z usuwaniem skutków tych intensywnych opadów w części naszego województwa. W piątek i część soboty były to powiaty przeworski, łańcucki, rzeszowski i przemyski – mówi w rozmowie z naTemat rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego PSP bryg. Marcin Betleja.
Strażacy wypompowywali wodę z zalanych domów, udrażniali przepusty, pomagali w zabezpieczaniu budynków workami z piaskiem, usuwali połamane konary drzew. Wczoraj musieli interweniować w dwóch kolejnych powiatach, przez które przeszły intensywne nawałnice: jasielskim i krośnieńskim.
– Wczoraj w Trzcinicy w powiecie jasielskim zaraz po przejściu nawałnicy strażacy musieli ewakuować 29 osób z całkowicie zalanych domów. Na szczęście nikomu nic się nie stało – wyjaśnia Betleja.
Rzecznik dodaje, że dziś sytuacja pogodowa jest spokojna, dlatego strażacy będą prowadzić działania, które pozwolą usunąć skutki tego, co działo się przez ostatnie dni.
– W sumie na terenie województwa przez ostatnie 24 godziny pracowało ponad 1 200 strażaków PSP i OSP. Dodatkowo otrzymaliśmy pomoc z województw: małopolskiego, mazowieckiego i świętokrzyskiego. To są trzy kompanie powodziowe, które są rozdysponowane na terenie województwa podkarpackiego. Miejmy nadzieję, że pogoda będzie dla nas łaskawa, a właściwie łaskawa dla mieszkańców – podsumowuje bryg. Marcin Betleja.
Powódź na Podkarpaciu
Przypomnijmy, że fala powodziowa, która w nocy z piątku na sobotę przeszła przez powiaty rzeszowski, łańcucki, przeworski i przemyski, doprowadziła do licznych zalań i podtopień. Ewakuowano kilkadziesiąt osób. Woda zabrała nawet jeden z wozów strażackich, na pokładzie którego znajdowała się rodzina.Do pomocy w usuwaniu skutków powodzi w Polsce wezwano także żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. W miejscach najbardziej dotkniętych ulewami ze strażakami współpracuje też Wodne Pogotowie Ratunkowe.
