W UE pamiętają wypowiedź Andrzeja Dudy o LGBT.
W UE pamiętają wypowiedź Andrzeja Dudy o LGBT. Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta

Część państw członkowskich UE chce obcięcia funduszy dla Polski. Chodzi o środki z puli na odbudowę gospodarki po pandemii koronawirusa. Argumentem mają być m.in. ataki polskiego rządu na społeczność LGBT oraz problemy z praworządnością. To jednak nie wszystko.

REKLAMA
O podziale funduszy na ratowanie gospodarki po pandemii pisze "The Guardian". "Polska gospodarka była jedną z najmniej dotkniętych kryzysem, a Warszawa spotkała się z ostrą krytyką za swoje podejście do kwestii praworządności" – czytamy.
Ujawniono, że przedstawiciele części państw UE są niezadowoleni z podziału pieniędzy. "Polska nadal będzie tylko za Hiszpanią jako głównym krajem korzystającym z funduszu ratunkowego" – wskazano. Premier Danii Mette Fredriksen nie ma wątpliwości, że Polska powinna otrzymać mniejsze dotacje.
– Trudno to zrozumieć i zaakceptować, biorąc pod uwagę, że sytuacja w Polsce nie zbliżyła się do scen, których byliśmy świadkami we Włoszech i Hiszpanii – stwierdził jeden z dyplomatów UE. – Polska drwi z naszych wartości i zostaje za to nagrodzona. To niedopuszczalne. Europa Południowa ponosi ciężar epidemii COVID-19, kryzysu migracyjnego i kryzysu klimatycznego – wymieniał.
"The Guardian" wskazał ponadto, że spór wokół funduszy wzbudziła ostatnio dyskusja o LGBT w Polsce. "Andrzej Duda spędził ostatnie tygodnie na atakowaniu społeczności LGBT w kraju, ostrzegając Polaków przed 'zagranicznymi' próbami podważenia ich tradycyjnych wartości i tożsamości" – zauważono.
27 szefów państw i rządów UE spotka się w Brukseli 17 lipca po raz pierwszy od lutego. Wtedy mają zapaść kluczowe decyzje ws. podziału środków.
źródło: "The Guardian"