
Rosjanie mają nieskrępowaną fantazję. Pokazują to nie tylko liczne filmiki z dróg w Rosji, ale też doniesienia o kolejnych niezwykłych wyczynach Rosjan. Do ich listy można dopisać … kradzież siana w geście przeprosin. Sposób o tyle spektakularny, co raczej niepraktyczny. Nie wystarczyłby bukiet kwiatów?
REKLAMA
Czego się nie zrobi z miłości? Do kolacji w dobrej restauracji, naszyjnika i weekendu za miastem dołączyła … kradzież 1,5 tony siana. Wszystko za sprawą zdesperowanego obywatela Rosji, który w tak nietypowy sposób chciał przeprosić swoją dziewczynę. Wybrał się więc 30 kilometrów poza wioskę i przywiózł na przyczepie 1,5 tony siana.
Zobacz też: "Samolot nad autostradą w Rosji" - filmiki kierowców ze Wschodu podbijają polski internet
Gdy dotarł pod dom wybranki serca zostawił przyczepę z sianem na podwórku. Policjantom tłumaczył później, że pokłócił się z dziewczyną i postanowił podarować jej siano z nadzieją, że ukochana go nie zostawi. Jednak nawet jeśli przeprosiny zostały przyjęte, ich miłość może zostać wystawiona na próbę czasu. Mężczyźnie grożą dwa lata więzienia z kradzież.
Czytaj też: Putin nie je i nie pije tylko oszczędza na drogie zegarki? A może to jednak oligarchowie...
Źródło: Rianovosti
