Sebastian Kościelnik i jego adwokat będą odwoływać się od wyroku sądu.
Sebastian Kościelnik i jego adwokat będą odwoływać się od wyroku sądu. Fot. Jakub Włodek / Agencja Gazeta

– Nie jesteśmy zadowoleni z wyroku – powiedział Wirtualnej Polsce obrońca Sebastiana Kościelnika mec. Władysław Pociej. Sąd Rejonowy w Oświęcimiu zadecydował o warunkowym umorzeniu sprawy. Pociej zapowiada odwołanie od wyroku.

REKLAMA
– Oczekiwaliśmy uniewinnienia, nie zgadzamy się z wyrokiem Sądu. Będziemy walczyć o dobre imię mojego klienta w apelacji. Ustalenie winy mojego klienta uważamy za ustalenie błędne – tak prawnik argumentował swoje stanowisko.
Tłumaczył również, że w praktyce sformułowanie "warunkowe umorzenie" oznacza, że sąd stwierdził, iż jego klient jest "winny zarzucanego mu czynu, ale z uwagi na określone okoliczności, postępowanie warunkowo się umarza, a zatem nie jest on karany".
Pociej uzasadniał, dlaczego jego zdaniem Kościelnik powinien zostać uniewinniony. – Sąd w uzasadnieniu powoływał się na świadków, z relacji których wynikało, że brak było sygnałów dźwiękowych kolumny BOR. Jeśli ustala się, że rządowe pojazdy nie były uprzywilejowane, to konsekwencją takiego ustalenia powinno być obciążenie winą kierowców pojazdów rządowych. A tak mamy dużą sprzeczność – zauważył.
Mecenas zapowiedział, że klient podziela jego opinię i po ogłoszeniu wyroku wypowiadał się w podobnym tonie.
W 2017 roku Sebastian Kościelnik prowadząc fiata seicento zderzył się w Oświęcimiu z rządową limuzyną, którą jechała Beata Szydło. Ówczesna premier oraz jej kierowca w wyniku zdarzenia zostali poszkodowani.