Bukmacherzy przewidują zwycięstwo Andrzeja Dudy.
Bukmacherzy przewidują zwycięstwo Andrzeja Dudy. Fot. Shutterstock.com

Z ostatnich sondaży wynika, że kandydaci idą łeb w łeb, a o zwycięstwie w wyborach zadecyduje minimalna różnica. Inaczej twierdzą bukmacherzy. Ich zdaniem Andrzej Duda jest dość wyraźnym faworytem.

REKLAMA
Portal Money.pl opublikował dane firmy STS. Widać w nich wyraźną zmianę tendencji w zakładach zawieranych przez jej klientów w ostatnich dniach. W okresie 29 czerwca – 3 lipca ponad 60 proc. z nich obstawiało zwycięstwo Dudy. Od 4 lipca wiara w triumf urzędującego prezydenta zaczęła spadać. W ciągu kolejnego tygodnia (4–9 lipca) na Dudę postawiło 51,34 proc. graczy. Na zwycięstwo Trzaskowskiego zagrało 48,66 proc. klientów.
Na to, że Duda jest faworytem wskazują jednak przede wszystkim kursy, które nie są ustawione sztywno i ulegają zmianie. W tej chwili w STS kurs na Andrzeja Dudę wynosi 1,47, z kolei na Trzaskowskiego 2,65. Na stronie konkurencyjnego bukmachera – Fortuny – kurs na Dudę jest nieco wyższy – 1,52. Siłą rzeczy kurs na jego kontrkandydata spada, ale nieznacznie, bo tylko o jeden punkt proc. – do 2,66.
Co oznaczają takie kursy? Przykładowo – jeśli zagramy w Fortunie i obstawimy zwycięstwo obecnego prezydenta, w przypadku jego zwycięstwa za każdą postawioną złotówkę dostaniemy 1,52 zł. W przybliżeniu, bo trzeba doliczyć jeszcze podatek.
Używając obrazowego porównania sportowego – bo zakłady kojarzą się przecież głównie ze sportem – kursy w okolicach 1,50 bukmacherzy wystawiliby np. przed meczem piłkarskiej reprezentacji Polski z, dajmy na to, Słowenią. I to raczej u siebie niż na wyjeździe. Ale pamiętajmy, że w "bukmacherce" nie takie "pewniaki" okazują się czasem pułapką...
Na kursy u bukmacherów składa się wiele czynników. W przypadku wyborów prezydenckich, czynnikiem decydującym o stawianiu Dudy w roli faworyta może być np. to, że jego elektorat jest dość stały.
Z sondaży, które powstają na podstawie deklaracji wyborców, płyną zupełnie inne wnioski. Według nich poparcie dla kandydatów ma kształtować się na niemal identycznym poziomie i walka o każdy głos powinna trwać do samego końca.
źródło: Money.pl