
Rada Etyki Mediów odpowiedziała na skargę środowisk żydowskich ws. materiału Telewizji Polskiej. W oświadczeniu organizacja przyznaje rację autorom zażalenia, zarzucając TVP naruszenie czterech zasad etyki.
REKLAMA
Skarga dotyczyła wyemitowanego w trakcie "Wiadomości" TVP z 9 lipca materiału pt. "Trzaskowski spełni żydowskie żądania?". Zdaniem środowisk żydowskich, materiał naruszył Kartę Etyczną Mediów.
"Brak informacji o wynikach śledztw ws. pogromów w Jedwabnem i Kielcach, w zestawieniu z nierzetelnym komentarzem eksperta, prowadzi do błędnego wniosku, że odpowiedzialność Polaków za te zbrodnie można zasadnie kwestionować" – argumentowali przedstawiciele środowisk żydowskich w skardze do Rady Etyki Mediów. Dodali, że pozbawieni znajomości kontekstu widzowi nie byli w stanie "rozróżnić prawd od półprawd i dezinformacji".
Czytaj także: "Zafascynowany nauką żydowskiego filozofa". Ohydny materiał "Wiadomości" TVP o Trzaskowskim
Teraz pojawiła się odpowiedź REM. "Rada Etyki Mediów zapoznała się z materiałem będącym przedmiotem skargi i potwierdza, iż w publikacji tej drastycznie naruszono cztery zasady zapisane w Karcie Etycznej Mediów: prawdy, obiektywizmu, uczciwości oraz szacunku i tolerancji" – czytamy w oświadczeniu.
"Telewizja partyjna"
Organizacja podkreśla, że problem dotyczył nie tylko tego konkretnego materiału, ale w ogóle całej narracji "Wiadomości" w trakcie kampanii wyborczej. "Uzasadnione jest więc określanie TVP mianem telewizji „rządowej”, „państwowej”, „partyjnej”, a nie publicznej..." – napisano w dalszej części oświadczenia.Rada Etyki Mediów zaznacza jednak, że ma w tej sprawie związane ręce. Przypomina, że jedyną organizacją, która może upomnieć TVP jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Ona jednak również nie ma prawa w żaden sposób ukarać telewizji.
Źródło: Rada Etyki Mediów
