
Zamek, a właściwie niedokończona samowola budowlana w sercu Kaszub, od lat przyciąga turystów nie tylko z Polski, ale i z zagranicy. Z jego powodu o Łapalicach nie raz było głośno w mediach. Ale takiego najazdu, jak z w tym roku nie było nigdy. Zachowanie turystów mocno dało się mieszkańcom we znaki. – Nas, mieszkańców, to bulwersuje. Panoszą się, chodzą jak do siebie, zostawiają tony śmieci. A nie daj Boże zwrócić uwagę! – opowiada sołtys Łapalic. Strasznie smutny obraz się z tego wyłania. I niezła lekcja "turystycznej" kultury.
Zamek w Łapalicach to teren prywatny
Tu ludzie są zbulwersowani, że turyści ciągną do Łapalic i bez żadnych skrupułów wchodzą na teren prywatny. Miejscowość liczy około 800 mieszkańców.Najazd turystów, zastawiali drogę
Ludzie nazywają obiekt zamkiem. Właściciel mówi o pałacu. Jego budowa zaczęła się niemal 40 lat temu i nigdy nie została ukończona. Ma kilka pięter, 365 okien, 12 wież. I obrósł już niemal mitem. Turyści ciągną tu od lat.Policja patroluje, wlepia mandaty
Policja zna problem. Przez turystów w Łapalicach na pewno mają więcej pracy. Najpierw z powodu samochodów, które utrudniały mieszkańcom życie, blokując im np. wjazd do własnej posesji.Muszą sprzątać po turystach
Teren nie jest przygotowany na turystów. To wiedzą wszyscy. – To nie jest atrakcja turystyczna, bo jest to teren prywatny. Nie jest to miejsce bezpieczne miejsce do odwiedzin – przyznaje podkom. Aleksandra Drewa.Czy w Łapalicach powstanie hotel
Mieszkańcy bardzo liczą na to, że wreszcie coś się ruszy, że budowa legalnie zostanie dokończona. Ostatnio faktycznie pojawiło się światełko w tunelu. Władzom gminy Kartuzy również na tym zależy.Mam jednak nadzieję, że obecny problem zostanie rozwiązany i obiekt już po rozpoczęciu robot zostanie w taki sposób zabezpieczony, aby nie stanowił już potencjalnego zagrożenia dla "nieproszonych" gości. Z pewnością po jego ukończeniu, bardzie stanowił jeszcze większą atrakcję, niż jest teraz, a będzie dla wszystkich bezpieczny i mniej uciążliwy dla mieszkańców nieruchomości sąsiednich.
