
Korea Północna informuje o pierwszym podejrzeniu zachorowania na koronawirusa. Według państwowej agencji KCNA na COVID–19 może cierpieć osoba, która po trzech latach od ucieczki do Korei Południowej wróciła do kraju. Kim Dzong Un zwołał naradę najważniejszych przedstawicieli władzy. Do tej pory Korea Północna oficjalnie była wolna od koronawirusa, co budziło głębokie wątpliwości ekspertów.
REKLAMA
Według najnowszych danych koronawirus zaatakował mieszkańców 213 państw. Od początku pandemii odnotowano ponad 16,2 mln zakażeń, z czego prawie 10 mln zakończyło się powrotem do zdrowia, a prawie 649 tys. śmiercią. Okazuje się, że do tych statystyk wkrótce może dołączyć Korea Północna, która właśnie oficjalnie zarejestrowała pierwsze podejrzenie zakażenia koronawirusem.
Przeczytaj także: W Korei Północnej mieszkają ludzie tacy jak my. Też się śmieją, chodzą na piwo, kochają
Jak przypomina BBC, jeszcze na początku lipca dyktator Korei Północnej Kim Dzong Un chwalił swoje państwo jako wzór radzenia sobie z epidemią. Teraz zapowiedział, że osoby odpowiedzialne za to, że nosiciel choroby przeniknął do kraju, zostaną surowo ukarane. Z kolei Korea Południowa nie odnotowała w ostatnich dniach incydentu nielegalnego przekroczenia granicy.
Przeczytaj także: Jest kraj, w którym oficjalnie nie ma koronawirusa. O ewenemencie poinformowała WHO
źródło: BBC
