
To wystąpienie Konrada Berkowicza z pewnością spodoba się wielu mizoginom. Poseł Konfederacji chciał wyśmiać rządową walkę z bezrobociem, ale użył do tego analogii, w której kobiety powinny być "przypisywane" mężczyznom. Później tłumaczył się tym, że ludzie nie zrozumieli ironii.
Następnie podał przykład Holandii, gdzie funkcjonują "talony na prostytutki". Zauważył, że takie pomysły już kiedyś krążyły w naszym kraju. – Było w Polsce takie hasło: talon na k***y i balon – wspominał. Z kolei w niemieckim Essen powstały państwowe kursy flirtowania dla uchodźców. – Nie wiem, jakie mają hasło marketingowe, może "spróbuj poderwać, zanim zgwałcisz" – "zażartował".
