
Na tydzień przed rozpoczęciem roku szkolnego rodzice wciąż niewiele wiedzą, w internecie nie brak też wpisów uczniów, że boją się powrotu do szkoły. Wytyczne MEN są ogólne i nie dają odpowiedzi na wiele pytań, w dodatku wszystko dzieje się na ostatnią chwilę. Tymczasem w Irlandii szkoły dostały wytyczne już w lipcu. Teraz otrzymali je rodzice. Aż zazdrość bierze, że można było tak o wszystkim pomyśleć.
REKLAMA
Nie przypominam sobie, żeby szef MEN choć raz zwrócił się do uczniów i rodziców. Tak zwyczajnie, po ludzku, żeby ich uspokoić. Na zasadzie "Drodzy uczniowie, nie bójcie się", "Drodzy rodzice, jest trudno, ale damy radę". W takim sensie w jego wypowiedziach rodzice i uczniowie prawie nie istnieją.
Oczywiście, minister edukacji przekonuje, że "przytłaczająca większość szkół jest przygotowana", że nie ma potrzeby przekładnia rozpoczęcia roku szkolnego, że nie słyszał o masowych zakażeniach na koloniach czy obozach. Albo, że "młodzież rzadziej zapada na choroby i nie jest takim przekaźnikiem wirusa jak dorośli".
Razem z szefem Sanepidu skierował też list do rodziców, w którym obaj zachęcają do zainstalowania aplikacji ProteGO Safe. "Przygotowujemy się na bezpieczny powrót uczniów do szkół. Jesteśmy przekonani, że wspólne i odpowiedzialne działania pozwolą ograniczać ryzyko szerzenia się wirusa" – napisali.
Z suchych komunikatów nie przebijają jednak słowa otuchy dla ucznia, który najzwyczajniej w świecie może się bać. Takich wpisów w sieci nie brakuje. "Boję się powrotu do szkoły. Boję się, bo nie mam możliwości zachowania bezpiecznego odstępu w klasach na korytarzach. Boję się, bo mam bardzo słabą odporność i wirus mógłby mnie złapać" – pisze jeden z użytkowników Twittera.
Uspokojenia nie ma też dla rodzica, który – po przeczytaniu ogólnych wskazówek MEN – może mieć w głowie milion pytań, na które nie dostaje odpowiedzi.
Irlandia szykuje się na powrót do szkoły
Spójrzmy na Irlandię. Tu rodzice właśnie otrzymali wytyczne. Ale już nagrania skierowane do uczniów i rodziców mogą robić wrażenie."Powrót do szkoły po takim długim okresie będzie dużą zmianą. Nauczyciele i koledzy tęsknili za tobą. Możesz towarzyszyć ci wiele różnych emocji. Możesz czuć się szczęśliwy i podekscytowany. Możesz odczuwać niepokój. To normalne w nowej sytuacji. Nauczyciele i koledzy pomogą ci (...) Mnóstwo pracy zostało wykonane, by szkoła była bezpieczna" – instruuje dzieci irlandzki resort edukacji.
Nagrania skierowano do różnych grup wiekowych. Dzieci słyszą o nowych zasadach, o tym, że gry wrócą do szkoły ich sale lekcyjne mogą wyglądać inaczej. O tym, że mają myć ręce przed jedzeniem, w toalecie i w innych sytuacjach, że w autobusie szkolnym będą mieć stałe miejsce i stałego towarzysza na siedzeniu obok, a także by po prostu się nie martwiły.
Każda grupa wiekowa słyszy, że dostanie wsparcie, że nauczyciele dadzą im czas, by z powrotem przyzwyczaić się do szkoły, że mogą szukać pomocy.
Również rodzice w tej formie słyszą zapewnienie, że wykonano wszystko, by ich dzieci były bezpiecznie. "Każdy pracował bardzo ciężko, by otwarcie szkół było bezpieczne dla pracowników, uczniów i ich rodzin" – zapewnia irlandzki Departament Edukacji.
Jakie wytyczne dla rodziców w Irlandii
Rodzice właśnie otrzymali szereg wytycznych, jak postępować. Żeby nie było. W Polsce również. Na liście 10 wskazówek są m.in. takie:• Nie posyłaj do szkoły i placówki chorego dziecka
• Przestrzegaj regulaminu funkcjonowania szkoły w czasie epidemii
• Poinformuj szkołę, jeśli domownicy są objęci kwarantanną
• Zawsze odbieraj telefon ze szkoły. Jeśli nie możesz odebrać, pilnie odzwoń
• Przestrzegaj regulaminu funkcjonowania szkoły w czasie epidemii
• Poinformuj szkołę, jeśli domownicy są objęci kwarantanną
• Zawsze odbieraj telefon ze szkoły. Jeśli nie możesz odebrać, pilnie odzwoń
Część z nich jest jednak dla rodziców bardziej niż oczywista. Inne rodzą szereg pytań, np. kiedy dokładnie nie posyłać dziecka do szkoły? Co z transportem do szkoły? W autobusie dzieci mają zakrywać nos i usta, a w szkole nie?
W Irlandii rodzice dostali konkret. Jeśli dziecko ma tylko katar, kicha i nie ma temperatury powyżej 38 stopni (o ile nie została obniżona paracetamolem lub ibuprofenem) – może normalnie iść do szkoły.
"W większości przypadków, nie musisz dzwonić do lekarza, jeśli jedynym objawem u dziecka jest katar. Zamiast tego porozmawiaj z farmaceutą" – radzi resort edukacji.
"Kiedy zostawić w domu i dzwonić do lekarza?" – w zakładce pod takim tytułem irlandzcy rodzice dostają odpowiedź: gdy ma temperaturę powyżej 38 stopni, gdy kaszle, gdy ma objawy covid-19, gdy miało kontakt z osobą zakażoną.
Rodzice znajdą tu też wskazówki, jak postępować. Na przykład, kiedy pilnie wezwać lekarza. Jak w ogóle rozmawiać z dzieckiem o covid-19.
Wskazówki dla uczniów
Polscy uczniowie otrzymali 10 zasad, których powinni przestrzegać w szkole. Wśród nich m.in.:• Masz gorączkę, kaszel, inne objawy choroby, zostań w domu.
• Używaj tylko własnych przyborów szkolnych
• Spożywaj tylko swoje jedzenie i picie
• Używaj tylko własnych przyborów szkolnych
• Spożywaj tylko swoje jedzenie i picie
W irlandzkich wytycznych znacznie rozszerzono podobne punkty, np. dotyczący tzw. śniadaniówek i butelek z napojami. Czytamy, dlaczego ważne jest, by były one używane tylko przez jedno dziecko, że muszą być codziennie myte itp.
Zalecane jest również, by dzieci nie dzieliły się podręcznikami i przyborami do pisania. Ale wyszczególniono, czym i na jakich zasadach, uczniowie mogą się dzielić. Na przykład przyborami plastycznymi, tabletami, czy instrumentami muzycznymi, które muszą być dezynfekowane po każdym użyciu. Wspólne książki mają być obłożone w plastikowe okładki i po każdym użyciu przecierane.
W Polsce mamy zamieszanie z maseczkami. Wiadomo, że nie będzie obowiązku ich noszenia w szkołach. W Irlandii maseczki są rekomendowane jedynie w szkołach średnich. Ale – gdy nie mam możliwości zachowania 2 m dystansu – rekomendowane są również dla nauczycieli w szkołach podstawowych.
Rodzice w Irlandii, jak wszędzie, również z niepokojem czekają na otwarcie szkół. Na pewno mają swoje emocje i nie wszystko im się podoba. Część rodziców w komentarzach śmieją się z wytycznych. Inni piszą: "I bardzo dobrze. Trzymanie dziecka w domu tylko z powodu kataru byłoby koszmarem".
Na facebookowym profilu Polonia Irlandia Polacy komentują: "Jakaś paranoja po prostu. Taki okres że dzieci kaszlą, zwłaszcza tutaj przy tej wilgotności", "Więc rozumiem że jeżeli dziecko będzie miało gile po pas i 37,8 to może iść do szkoły ale jak już raz zakaszle to do domu i na kwarantannę".
Nikomu nie dogodzisz. Ale przynajmniej wskazówki dla szkół powstały tu już pod koniec lipca. Na stronie irlandzkiego rządu jest przedstawiona cała "mapa drogowa pełnego powrotu do szkoły". Dokument liczy ponad 50 stron.
