
Hakerzy dokonali ataku na stronę internetową białoruskiego MSW. W jego wyniku na witrynie pojawiła się informacja o tym, że Aleksander Łukaszenka jest poszukiwany listem gończym.
REKLAMA
O ataku napisał portal Nasza Niwa, nie informując jednak konkretnie, kiedy do niego doszło. Wiadomo, że artykuł znajdował się na stronie jedynie przez krótką chwilę. "Aleksander Łukaszenka jest oskarżony o zbrodnie wojenne wobec białoruskiego narodu i uzurpację władzy w Republice Białorusi" – napisano w treści komunikatu.
Zamieszczono też podobną informację na temat ministra spraw wewnętrznych Juryja Karajewa. "Jest oskarżony o zbrodnie wojenne wobec białoruskiego narodu” – oznajmiono, zaznaczając, że uciekinier ma być "uzbrojony i niebezpieczny".
W artykułach opublikowanych przez hakerów podano, że obaj politycy zniknęli 9 sierpnia. Ta data nie jest przypadkowa – tego dnia na Białorusi odbyły się wybory prezydenckie.
To jednak tylko atak hakerów. W rzeczywistości ostatnie doniesienia wskazują, że Łukaszenka ponownie umacnia swoją pozycję. W naTemat.pl pisaliśmy dziś o tym, że Unia Europejska nie zamierza wpisywać prezydenta na listę osób objętych sankcjami w związku z wydarzeniami za naszą wschodnią granicą.
Czytaj także: Białorusini "uczcili" urodziny prezydenta, ale ten się nie pokazał. Wtedy pojawiło się jego zdjęcie
źródło: Belsat
