
PiS planuje wprowadzić zmiany w kodeksie wyborczym – informuje "Dziennik Gazeta Prawna". W planach jest m.in. ograniczenie kompetencji samorządowców czy zniesienie ciszy wyborczej.
REKLAMA
Jak donosi "DGP", partia rządząca chce wykorzystać okres bez wyborów do zreformowania prawa wyborczego. Źródła gazety w PiS argumentują, że obecne przepisy "nie przystają już do rzeczywistości i momentami są niespójne".
Zmian ma być sporo. Jedna z najważniejszych będzie dotyczyła zabrania spisów wyborców samorządom i przeniesienia ich w ręce PKW. Obecnie odpowiadają za nie samorządy. PiS chce uniknąć w przyszłości powtórki z maja, gdy samorządowcy odmówili wydania danych wyborców Poczcie Polskiej, uniemożliwiając przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych.
Planowane jest również zniesienie ciszy wyborczej. "DGP" podkreśla, że to zapis kontrowersyjny, a jednocześnie odpowiedź na postulaty zgłaszane od jakiegoś czasu przez PKW.
PiS chce też podnieść limity na wydatki związane z kampanią. – Spot w TV w dobrym czasie emitowany przez tydzień to koszt 200–300 tys. zł, z kolei billboard na dwa tygodnie to 1,5–2 tys. zł. Komitety przy obecnych limitach mają kłopot z finansowaniem takich wydatków – wyjaśnia anonimowy rozmówca z partii rządzącej. Nowe przepisy mają zakładać powiązanie tych wydatków ze średnią krajową.
Inne ważne zmiany to m.in. korekty w publikacji sondaży czy likwidacja obligu podpisów dla partii, które są w Sejmie. Pomysły PiS prawdopodobnie trafią do parlamentu, ale opozycja raczej nie będzie zwolennikiem wdrożenia większości z nich.
Czytaj także:
Te 3 decyzje władzy są bezczelne wobec Polaków. Niewiarygodne, że robią to na naszych oczachźródło: "Dziennik Gazeta Prawna"
