"Podlaski marsz normalności" w Białymstoku
"Podlaski marsz normalności" w Białymstoku Screen z www.facebook.com/BIA24PL

"Podlaski marsz normalności" to wydarzenie zorganizowane przez Obóz Narodowo-Radykalny, Autonomiczni Nacjonaliści Białystok i Patriotyczna Jagiellonia. Nacechowana homofobią manifestacja jeszcze przed rozpoczęciem wzbudziła kontrowersje. Facebook usunął stronę eventu, zaniepokojone było też stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita.

REKLAMA
Stowarzyszenie zwróciło się do wiceprezydenta Przemysława Tuchlińskiego o "nieudzielanie zezwoleń na takie wydarzenia, które najprawdopodobniej przerodzą się w seanse nienawiści wobec mniejszości, głównie mniejszości seksualnych". Tuchliński przyznał w rozmowie z "Wyborczą", że organizatorzy spełnili kryteria formalne. Pochód się odbył, a nad jego przebiegiem miał czuwać zastępca prezydenta.
Według "Wyborczej" w przemarszu wzięło udział ok. 300 nacjonalistów. Zdaniem Polskiego Radia Białystok było ich kilkadziesiąt osób. Mieli ze sobą trzy transparenty "Rodzina siłą narodu", "Czy to absurdalne, że chcemy żyć normalnie?" i "Rodzina = chłopak + dziewczyna".

"W czasie nachalnej propagandy dewiacji zachęcamy do promowania zdrowych, normalnych postaw, dlatego też zapraszamy na marsz normalności. Pokażmy, że jesteśmy większością, przytłaczającą większością, i żaden liberalny czy nowolewicowy atak nie jest w stanie tego zmienić. Zapraszamy i zachęcamy do zaproszenia znajomych oraz stawienia się całymi rodzinami. Pokażmy, że Białystok jest zdrowy, Podlasie jest normalne i żadna zgraja krzykaczy tego nie zmieni. Rodzina siłą narodu!" – zapowiadali na stronie usuniętego wydarzenia na Facebooku. Cały opis możemy przeczytać tutaj.
Przypomnijmy, że w zeszłym roku szerokim echem odbił się białostocki Marsz Równości organizowany przez środowiska LGBT. Agresywni kibole zaatakowali uczestników, w ruch poszły też kamienie i butelki. 20 osób zostało zatrzymanych. Wśród nich podejrzani o rozbój, naruszenie nietykalności i groźby.