
Od tej historii rozpoczynał się pierwszy film Tomasza i Marka Sekielskich o pedofilii w Kościele "Tylko nie mów nikomu". 39-letnia Anna Misiewicz postanowiła po latach odwiedzić swego oprawcę. Ks. Jana A. spotkała w Domu Księży Emerytów w Kielcach, gdzie jesień życia spędzał otoczony troskliwą opieką zakonnic. Sprawą duchownego zajęła się prokuratura, postępowanie zostało jednak umorzone.
Biskup na pogrzebie pedofila
Zacznijmy od tego, że ks. Jan A. nie żyje. Zmarł w marcu, mając 85 lat. Jak zauważa kielecka "Gazeta Wyborcza", po śmierci ks. Jana kuria nie wydała w tej sprawie specjalnego komunikatu, jak robi to zazwyczaj, gdy umierają duchowni z diecezji. Informacja znalazła się tylko w aktualizowanym wykazie zmarłych księży.Być może w tym przypadku biskup brał pod uwagę także to, że każdy jest grzesznikiem, może być nawet wielkim grzesznikiem, ale jest też prawo miłosierdzia, które przeważa.
