
Marcin Meller, były naczelny "Playboya" uważa, że oczekiwania kobiet w stosunku do mężczyzn są przesadne. Czytają jego felieton można odnieść wrażenie, że to mężczyźni mają gorzej. I to o ich prawa powinniśmy wszyscy walczyć.
Kiedy wszyscy mówią o prawach i sytuacji kobiet, Marcin Meller upomina się o przedstawicieli płci brzydkiej. W swoim felietonie na newsweek.pl apeluje do kobiet: – Zastanówcie się tylko drogie panie, czy chciałybyście dzisiaj być facetem.
Jego zdaniem od mężczyzn oczekuje się bardzo wiele, a poprzeczkę stawia wysoko w każdej dziedzinie życia – również seksualnej, którą dziennikarz zręcznie określa mianem "akrobatyki alkowianej".
Marcin Meller
I dodaje żartobliwie, że przeciętny mężczyzna, któremu takie "Cosmo" wpadnie w rękę, "musi popaść w otchłań przerażenia".
Według Mellera największym problemem jest fakt, że od mężczyzn oczekuje się, żeby jednocześnie byli męscy i wrażliwi.
Meller wymienia kolejne oczekiwania wobec panów: zarób na rodzinę, ale nie załamuj się kiedy stracisz pracę – to nie męskie, no i nie rób problemu jeśli kobieta zarabia więcej, bo to postawa niegodna nowoczesnego mężczyzny.
Jak by tego było mało: dbaj o siebie. "Wiadomo, nie musisz od razu przypominać Brada Pitta, ale świat idzie naprzód, mężczyźni troszczą się o swój wygląd, urodę i ubrania" – podkreśla dziennikarz i dodaje, że mężczyzna oczywiście nie może być zniewieściały. Meller kwituje swój felieton ironicznym pytaniem: "Więc ja się, drogie panie, pytam: nadal uważacie, że dzisiejsi faceci mają tak słodko?"
