Fragmenty reklam porannych audycji w radiu Roxy i Eska
Fragmenty reklam porannych audycji w radiu Roxy i Eska Fot. http://bit.ly/PXvras / http://bit.ly/SEOXoE

"Marzeniem Perfekcyjnej Pani Domu jest leżenie nago na podłodze ze szmatą do kurzu" – tak, według naszej czytelniczki, Szymon Majewski mówił w swojej audycji w radiu Eska. Skandale i kontrowersje w porannych audycjach radiowych to nie tylko Kuba Wojewódzki. To codzienność.

REKLAMA
Jeden z naszych czytelników miał wczoraj okazję posłuchać porannych programów w kilku stacjach radiowych. Relacjonuje: "Eska Wawa: Szymon Majewski żenująco drwił z feministek (nigdy nie znajdą sobie chłopaka itd.) i Perfekcyjnej Pani Domu (jej marzeniem jest leżenie nago na podłodze ze szmatą do kurzu). Planeta FM: prowadzący poranek stwierdzili, że Afrykańczyk, który zamarzł w podwoziu samolotu jest kretynem itd. Kolejne radio z żarcikiem prowadzącego: wczoraj wygrał Mariusz z Chełma, więc jeśli siedzicie dziś w hełmie, bez względu na to, w jakim mieście, to dzwońcie".
Kontrowersje przy śniadaniu
To tylko jeden poranek i przynajmniej trzy wypowiedzi, które można uznać za niesmaczne i obraźliwe. Przy okazji "śmiesznego Afrykańczyka" zamarzniętego w samolocie warto choćby przypomnieć, jak wyglądała reakcja, kiedy Kuba Wojewódzki i Michał Figurski na antenie Eska Rock "dzwonili do murzyna".
Wtedy mówiono o kpinach z koloru skóry, rasizmie, kompletnie nieśmiesznych żartach, które nie powinny pojawiać się na antenie żadnej stacji radiowej. Dziś cisza, choć nazywanie "śmiesznym kretynem" nielegalnego imigranta z Afryki, który ukryty w podwoziu samolotu próbował dotrzeć do Wielkiej Brytanii, można uznać co najmniej za kontrowersyjne.
Porównanie wypada podobnie w innych przypadkach. Kiedy duet Wojewódzki Figurski obraził Ukrainki, mówiła o tym cała Polska. O drwinach z feministek nie słychać ani słowa.
Balans na granicy
Żarty, często suche, czasem trącące skandalem i niesmakiem, to codzienność porannych programów radiowych. Wiedzą o tym doskonale słuchacze Radia Roxy, których w programie "Ranne Kakao" witają Piotr "Kędzior" Kędzierski i Tymon Tymański. Dwaj prowadzący ostatnio dali próbkę swoich możliwości podczas specjalnej audycji nadawanej ze Szwajcarii, gdzie odbywało się spotkanie najciekawszych rozgłośni z całego świata.
Użytkownik "panzerloud" na forum internetowym

Generalnie radiowe poranki to albo speaker cieplaczek, który cukruje słuchaczowi gdzieś od godziny szóstej(np. Wstawajcie kochani!), opowiada nieśmieszne dowcipy z których sam on tylko jeden rży jak koń i wyszukuje nieciekawe ciekawostki. Jest też druga opcja, polegająca na towarzystwie wzajemnej adoracji które sobie konwersuje o dupie maryni na antenie, odbiera telefony od słuchaczy, pytając czy już wstali, jak się spało, i co będą robić tego dnia. Zupełnie tak jakby to kogokolwiek interesowało.


"Wy nie wiecie, a ja wiem, jak się dymać trzeba z psem, bo poznałem penis psi, gdy mieszkałem w pewnej psi" – to fragment piosenki, jaką wykonali. Były też żarty o Hitlerze, Auschwitz i biskupach. – Żarty jak zwykle balansowały po bardzo cienkiej linii, za którą już tylko przepaść i trupy – komentował dla Gazeta.pl Michał Lizut, szef programowy Radia Roxy.
Granica została przekroczona w miniony weekend, kiedy na facebookowym profilu Radia Roxy pojawiło się zdjęcie nagich pośladków Tymona Tymańskiego. Szybko zniknęło ze strony. – Uznałem, że to przegięcie – stwierdził Lizut.
Nadwrażliwość słuchaczy czy chamstwo prowadzących?
Ryszard Bańkowicz
przewodniczący Rady Etyki Mediów

Ogólna motywacja skarżących sprowadza się do tego, że dziennikarz jest niegrzeczny, nie okazuje szacunku, drwi o dowcipkuje z tego, co dla słuchacza jest ważne.

Ryszard Bańkowicz, przewodniczący Rady Etyki Mediów, mówi w rozmowie z naTemat, że do REM wpływa bardzo dużo skarg, które dotyczą właśnie wąskiej grupy porannych programów radiowych. – Ogólna motywacja skarżących sprowadza się do tego, że dziennikarz jest niegrzeczny, nie okazuje szacunku, drwi lub dowcipkuje z tego, co dla słuchacza jest ważne. Dziennikarze rzeczywiście skłonni są niestety do niefrasobliwości w związku z ranną formułą budzenia słuchaczy – zaznacza Bańkowicz.
Satyryk Krzysztof Daukszewicz nazywa radiowe poranki" wygłupami dla nastolatków i 20-latków". – Politycy gorzej mówią, używają ostrzejszego języka. Proszę popatrzeć choćby na Stefana Niesiołowskiego – ocenia dla naTemat.
Gdzie leży granica między humorem i chamstwem? Dla każdego gdzie indziej. Zdaniem przewodniczącego Rady Etyki Mediów często słuchacze biją na alarm, że prowadzący w audycji obraża konkretne osoby lub grupy, ale to nie chamstwo, a zwykła nadwrażliwość. – Te programy rządzą się swoimi prawami. Oparte są na swobodnych wypowiedziach, niezobowiązujące i ironiczne. Słuchacz nierzadko kieruje się przeświadczeniem, że dziennikarstwo etyczne to takie, które podziela jego poglądy – zwraca uwagę Bańkowicz.
Skandal się sprzedaje
Bartosz Węglarczyk od niedawna wraz z Kubą Wojewódzkim prowadzi audycję "Zwolnieni z WF" w radiu Eska Rock. Jak mówi dla naTemat, recepta na oskarżenia o niesmaczne i chamskie wypowiedzi porannych prezenterów jest prosta: – Jeśli ktoś nie chce słuchać śmiechów chichów o poranku, nie musi. Jedni chcą po przebudzeniu się pomodlić, inni, by nimi po prostu potrząsnąć.
Jest jeszcze druga strona tego medalu – to pieniądze. Słuchacze wolą Szymona Majewskiego, który mówi, że marzeniem Perfekcyjnej Pani Domu jest leżenie nago na podłodze ze szmatą do kurzu, niż Majewskiego ugrzecznionego, pytającego: jak wam się spało? – Powiem szczerze: w takich czasach żyjemy. Tylko kontrowersyjne tezy zwracają uwagę. Jeśli ktoś nie jest kontrowersyjny, nie może liczyć na dużą publiczność – podsumowuje Bartosz Węglarczyk.