
U jednego z zawodników przebywającej na zgrupowaniu reprezentacji Polski wykryto koronawirusa. Oficjalnie potwierdzono już, że chodzi o Macieja Rybusa.
REKLAMA
"Wczoraj wieczorem zawodnicy i sztab szkoleniowy reprezentacji Polski przeszli testy na obecność koronawirusa. Niestety test Macieja Rybusa dał wynik pozytywny" – poinformował na Twitterze rzecznik PZPN Jakub Kwiatkowski.
"Zawodnik został odizolowany od reszty grupy i zostały wszczęte odpowiednie procedury sanitarne" – dodał.
W miejsce Rybusa do reprezentacji powołany zostanie prawdopodobnie inny zawodnik. Spekuluje się, że zastępcą lewego obrońcy może zostać grający na tej samej pozycji Arkadiusz Reca. 25-latek to gracz Atalanty Bergamo, wypożyczony niedawno do Crotone.
Zawodnik Lokomotiwu Moskwa to drugi piłkarz, który przez koronawirusa opuści najbliższe mecze kadry. Wcześniej zakażenie zdiagnozowano u Piotra Zielińskiego z Napoli. U niego infekcję wykryto jeszcze we Włoszech, więc nawet nie pojawił się na zgrupowaniu.
Wynik negatywny (po raz drugi) dał z kolei test selekcjonera Jerzego Brzęczka. Oznacza to, że trener może dołączyć do swoich zawodników, a podczas środowego meczu towarzyskiego z Finlandią zasiądzie na ławce rezerwowych.
Spotkanie z Finami rozpocznie się o godz. 20:45 w Gdańsku. W niedzielę w tym samym mieście piłkarze Brzęczka podejmą Włochów. Później kadra przeniesie się do Wrocławia, gdzie w następną środę zagra z Bośnią i Hercegowiną. Te dwa mecze rozgrywane są w ramach Ligi Narodów.
