
Grał w serialach, tańczył w "Tańcu z gwiazdami", był gwiazdą tabloidów. Jeszcze rok temu nie wiadomo było, czy zobaczymy go jeszcze tam, gdzie spisuje się najlepiej – na ringu. Targnął się na swoje życie, a potem wrócił, by walczyć dalej. Krzysztof "Diablo" Włodarczyk jutro po raz kolejny stoczy bokserski bój o mistrzostwo świata.
Lanie na starcie
– A wie pan, że nawet dokładnie pamiętam datę. Przyszedł do mnie 15 września 1995 roku. Właściwie nie przyszedł sam, tylko ojciec go przyprowadził – wspomina w rozmowie z naTemat Zbigniew Raubo, pierwszy trener "Diablo" Włodarczyka. – Na pierwszym treningu strasznie chciał się bić. Mówił: ja muszę boksować. Ja odpowiadałem: pozwól mi najpierw cię nauczyć. A on: nie nie, ja chcę już teraz. No to wysłaliśmy go na ring do chłopaka o dwa lata starszego i bardziej zaawansowanego. Po pół minucie dostał lekkie lanie. Na drugi dzień przychodzi i mówi: Trenerze, niech mnie pan nauczy.
"Bóg nie dał mu za dużo talentu"
Już w wieku 19 lat trafił do bokserskiego świata bez ochronnego kasku na głowę i ogromnych rękawic – został zawodowym bokserem. Andrzej Kostyra, dziennikarz "Super Expressu" i komentator walk bokserskich, mówi w rozmowie z naTemat, że w pierwszych walkach na zawodowym ringu Włodarczyk nie wyglądał rewelacyjnie.
Technicznie nie był brylantowy, Bóg nie dał mu za dużo talentu, ale nadrabiał ciężką pracą. Na arenie międzynarodowej zaczęto o nim mówić w 2006 roku, kiedy wygrał walkę o mistrzostwo świata federacji IBF ze Steve'em Cunninghamem, a nikt nie dawał mu szans.
Krzysztof "Diablo" Włodarczyk to jeden z tych bokserów, których sława i popularność nie kończą się na ringu. Już w 2002 roku, kiedy dopiero zaczynał karierę bokserską, zagrał epizodyczną rolę w serialu "Samo życie". Ciągnęło go na salony. Sześć lat później, kiedy wkraczał na szczyt wygrywając kolejne walki i zdobywając mistrzostwo, dostał propozycję występu w ósmej edycji "Tańca z gwiazdami". Długo się nie wahał. "Wywiady, treningi, próby. To był bardzo intensywny okres" – mówił potem.
"Pantoflarze", "Życie słomianego wdowca", "Stres szkolnych rodziców", "Urlop tacierzyński" – to tytuły tylko kilku odcinków programu "Dzień dobry TVN", w których wystąpił bokser. Nazwisko Włodarczyka coraz częściej pojawiało się także w tabloidach i na portalach plotkarskich.
Najcięższy nokaut
Włodarczyk w TV
Gala z udziałem Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka jutro od 19:00 na antenie Polsatu Sport.

